Najważniejsze informacje:

  • Gazeta „Die Welt” we współpracy z niemieckim Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Sił Zbrojnych im. Helmuta Schmidta zorganizowała symulację rosyjskiej inwazji na Litwę.
  • W wymyślonym scenariuszu Rosja wykorzystała fałszywą narrację o kryzysie humanitarnym w Kaliningradzie i zdołała zdominować kraje bałtyckie w ciągu kilku dni.
  • Symulacja pokazuje negatywne skutki potencjalnego braku reakcji ze strony sojuszników.

Rządy europejskie przygotowują się na potencjalne zaostrzenie konfliktu z Rosją. Zachód inwestuje coraz większe pieniądze w obronność, a wschodnia flanka NATO zabezpiecza swoje granice z Rosją. Jednak niedawno opublikowana symulacja wojenna sugeruje, że Europa nie jest gotowa.

Nagranie ze stacji benzynowej. Powalił uzbrojonego napastnika

Wielu europejskich przywódców poważnie podchodzi do zagrożenia ze strony Rosji i napięć wewnątrz NATO. Rosja przekształciła swoją gospodarkę tak, aby zasoby krajowe były skoncentrowane na wzmocnieniu programu zbrojeń i rekrutacji wojskowej. Wcześniej uznawano, że Rosja nie będzie w stanie zagrozić NATO przed 2029 r. Obecnie panuje jednak przekonanie, że kryzys może nadejść znacznie wcześniej.

Strategiczne rozgrywki Putina. O Ukrainie rozmawia dwóch biznesmenów

Strategiczne rozgrywki Putina. O Ukrainie rozmawia dwóch biznesmenów

– Nasza ocena jest taka, że Rosja będzie w stanie przemieścić duże ilości żołnierzy w ciągu jednego roku – mówił niedawno minister obrony Holandii Ruben Brekelmans. – Widzimy, że już teraz zwiększają swoje strategiczne zapasy i rozszerzają swoją obecność i zasoby wzdłuż granic NATO – dodał.

Potencjalnym celem rosyjskiego ataku mogłyby w przyszłości być kraje bałtyckie. Litwa, Łotwa i Estonia należały do Związku Radzieckiego. – W moim kraju niepokój jest bardzo widoczny, ale jednocześnie przygotowujemy się do obrony – podkreśla Deividas Matulionis, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Litwy.

Symulacja rosyjskiej inwazji. Europa nie zareagowała

Symulacje rosyjskiej inwazji zostały zorganizowane w grudniu przez niemiecką gazetę „Die Welt” we współpracy z niemieckim Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Sił Zbrojnych im. Helmuta Schmidta. Jej wyniki stały się przedmiotem gorącej dyskusji w kręgach europejskich służb bezpieczeństwa – pisze „The Wall Street Journal”.

W symulacji wzięło udział 16 byłych wysokich rangą urzędników NATO, Niemiec i innych państw Europy oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa. Grupa odegrała wymyślony scenariusz rosyjskiej inwazji na Litwę, która miałaby się rozegrać w październiku 2026 roku. Rolę polskiego premiera odegrał analityk ds. bezpieczeństwa Bartłomiej Kot.

Analiza negocjacji w Miami. Pokój pozostaje odległą perspektywą

Analiza negocjacji w Miami. Pokój pozostaje odległą perspektywą

W symulacji Rosja wykorzystała fałszywą narrację o kryzysie humanitarnym w Kaliningradzie (rosyjskiej eksklawie) jako pretekst, aby przejąć litewskie miasto Mariampol, kluczowy punkt na skrzyżowaniu dróg w wąskiej szczelinie terytorialnej między Rosją a Białorusią. Rosyjskie przedstawienie inwazji jako „misji humanitarnej” wystarczyło, aby Stany Zjednoczone odmówiły powołania się na artykuł 5 NATO.

W scenariuszu odegranym przez ekspertów Niemcy nie podjęły stanowczej decyzji, a Polska, mimo mobilizacji, nie wysłała wojsk na Litwę. Przy braku pomocy ze strony USA i niewystarczającej reakcji państw UE, Rosja zdołała zdominować kraje bałtyckie w ciągu kilku dni, początkowo wykorzystując zaledwie 15 tys. żołnierzy.

Symulacja kontra rzeczywistość

W rzeczywistości Litwa i inni sojusznicy mieliby wystarczająco dużo ostrzeżeń wywiadowczych, aby uniknąć takiego scenariusza – argumentował admirał Giedrius Premeneckas, szef sztabu obrony Litwy. – Nawet bez sojuszników siły zbrojne Litwy (liczące 17 tys. żołnierzy i 58 tys. po mobilizacji) byłyby w stanie poradzić sobie z ograniczonym zagrożeniem – podkreślił.

"Nadludzki" Trump. Zdrowie prezydenta USA pozostaje zagadką

„Nadludzki” Trump. Zdrowie prezydenta USA pozostaje zagadką

Symulacja pokazuje przede wszystkim problemy, które mógłby wynikać z braku odpowiedniej reakcji sojuszników zaatakowanego państwa. Szef sztabu obrony Litwy stwierdził, że odstraszającym dla Rosji faktem byłaby potrzeba wzięcia pod uwagę możliwości utraty terytorium. – Jeśli Rosja zacznie, NATO musi bardzo jasno powiedzieć, że w takim wypadku straci Kaliningrad – podkreślił.

Dowódca niemieckich sił lądowych, generał broni Christian Freuding, stwierdził podczas wizyty na Litwie, że chociaż wywiad nadal ocenia, iż Rosja nie będzie w stanie podjąć działań przeciwko członkom NATO do 2029 r., Niemcy i ich sojusznicy „są gotowi do walki już dziś wieczorem, bez względu na wszystko”. Dodał, że nie będzie spekulował na temat tego, ile czasu pozostało Europie.

Źródło: Wall Street Journal