– Dokładnie trzy lata temu, w lutym 2023 r., inflacja sięgała niemal 20 proc. Wówczas pokazaliśmy prognozę, że obniżymy inflację do celu w 2025 r. To dziś stało się faktem. Zrealizowaliśmy w pełni nasz plan. Ten sukces cieszy tym bardziej, że w wielu krajach to się nie udało – mówił w czwartek prezes NBP podczas zwyczajowej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Adam Glapiński wskazał, że fundamentem sukcesu gospodarczego Polski jest własna waluta i polityka prowadzona przez niezależny bank centralny. – Nasze stopy procentowe nie są decydowane we Frankfurcie nad Menem, tylko w Warszawie. Dziś wszystkie prognozy wskazują, że powrót inflacji do celu w Polsce jest trwały – oświadczył.

Naszym głównym celem jest silny złoty, niska inflacja

– powiedział prezes NBP. 

Co z inflacją w Polsce

– Zakładamy, że inflacja będzie mniej więcej zgodna z celem NBP w całym roku, czyli że może się trochę jeszcze obniżyć – będzie bliska 2,5 proc. Co pozwala RPP dyskutować, czy można jeszcze obniżyć stopy procentowe. Członkowie Rady wypowiadają się różnie. Jest to oczywiście możliwe – powiedział szef NBP.

Zastrzegł, że nie wie, jakie będą kolejne decyzje RPP, bo „świat, w tym świat finansów, zrobił się nieprzewidywalny” i „dużo elementów może niepokoić, dlatego wszystkie banki centralne działają ostrożnie, niepochopnie”.

– Rada może się jednak niepokoić już o rok 2027. Bank centralny jest instytucją, która działa w sposób mało spektakularny, nie zaskakuje rynków. Ja z góry nie wiem, z jakim nastawieniem członkowie Rady przychodzą na posiedzenia. Ale ta dyskusja jest merytoryczna i spokojna – zapewniał.

Na pytanie, czy marzec będzie dobrym momentem na kolejną obniżkę stóp procentowych, prof. Glapiński odpowiedział:

Jeśli nasza projekcja (inflacji – red.) nie pokaże nic niepokojącego, nie nastąpią żadne niespodziewane wydarzenia zewnętrzne, to odpowiedź brzmi: tak. Ale głosuje (nad poziomem stóp proc. – red.) dziesięć osób, mój głos jest jednym z dziesięciu.

Prof. Glapiński o zalewie chińskich towarów

Prezes NBP poruszył temat zalewania europejskiego rynku przez towary z Chin.

– Z punktu widzenia Narodowego Banku Polskiego ten zalew towarów jest korzystny, bo on obniża inflację. Inflacja jest wyraźnie niższa także dzięki temu, że napływają produkty chińskie. Ale z kolei dla zatrudnienia, sektorów przemysłowych, usługowych, to jest trudne. Musimy takie luki znaleźć, by sobie dać tam radę. Są kraje w Europie, które je już dawno znalazły. To może być wyrafinowana farmaceutyka, AI, elektronika, informatyka. Coś, co się rozwija tak, że cały świat nie może z tym konkurować. Siłą naszej gospodarki jest wszechstronność, ale jest też jest słabość, że nie mamy swojego przebojowego kierunku, by z nim podbijać świat – mówił Adam Glapiński.

Stopy proc. w lutym bez zmian

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) na lutowym posiedzeniu utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna wynosi nadal 4 proc.

– Członkowie Rady uznali, że nie mają żadnych nowych danych – od ostatniego posiedzenia nic nie zmieniło ich perspektywy – i że dobrze będzie poczekać do kolejnego miesiąca, gdy nowe dane się pojawią – tak tę decyzję tłumaczył w czwartek Adam Glapiński.

W okresie maj-grudzień 2025 r. RPP obniżyła stopy NBP, startując z poziomu 5,75 proc., łącznie o 175 pb. w sześciu ruchach, w tym pięciokrotnie z rzędu: po 25 pb. w grudniu, listopadzie, październiku, wrześniu oraz lipcu (w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego), a także w maju o 50 pb.

Wcześniej w 2023 r. Rada ścięła stopy o 100 pb. Do września 2023 r. RPP przez rok utrzymywała koszt pieniądza na najwyższym od 21 lat poziomie 6,75 proc.