Dwa lata po pierwszych doniesieniach, które wstrząsnęły francuskim środowiskiem filmowym, sprawa Depardieu powraca z nową siłą. W środę, 4 lutego, na antenie TMC pokazano dokument, w którym ujawniono materiały z 2020 r. z planu filmowego. Widzowie mogli zobaczyć aktora, który między ujęciami wielokrotnie wypowiadał seksualne i wulgarne uwagi, a atmosfera na planie wydawała się sprzyjać tego typu zachowaniom. Te nagrania stanowią kolejną odsłonę faktów, które pierwszy raz ujrzały światło dzienne po emisji programu „Complément d’Enquête” pod koniec 2023 r., znacząco wpływając na wizerunek Depardieu.
Jakie są treści nagrań z planu filmu 'Umami’?
Co uważa Elisabeth Guignot o zachowaniu Depardieu?
Jakie konsekwencje prawne ma Depardieu związane z jego zachowaniem?
Jak zmienił się wizerunek Depardieu w oczach opinii publicznej?

Gerard DepardieuJULIEN DE ROSA / East News
Sceny zarejestrowane podczas pracy nad filmem „Umami”, gdzie Depardieu występował u boku Sandrine Bonnaire i Pierre’a Richarda, pokazują, jak aktor w przerwach między zdjęciami zwraca się do statystki w nieodpowiedni sposób. W jednej z sytuacji Depardieu miał powiedzieć do statystki: „zerwij mi majtki, no dalej” a następnie skomentować jej wygląd i użyć wulgarnego określenia. W odniesieniu do innej aktorki miał natomiast powiedzieć „zabierasz ją i obierasz z kości jak małą świńską nóżkę”. Te wypowiedzi nabierają szczególnego znaczenia w kontekście toczących się przeciwko aktorowi postępowań o napaść seksualną i gwałt, z których część zakończyła się kontrowersyjnymi decyzjami sądu apelacyjnego.
Elisabeth Guignot zabiera głos po latach milczenia
W dokumencie pojawia się również głos Elisabeth Guignot, byłej żony Depardieu i matki jego dzieci. Po raz pierwszy publicznie komentuje ona zarzuty wobec byłego męża, przyznając, że żałuje swojego wcześniejszego milczenia. Guignot podkreśla, że przez lata miała okazję przyglądać się Depardieu i oceniać jego zachowanie bez taryfy ulgowej. Zwraca uwagę na jego skłonność do prowokowania i szokowania otoczenia, nawet jeśli oznaczało to przekraczanie granic dobrego smaku. Jej zdaniem, Depardieu „potrafił być bardzo delikatny wobec kobiet”, co kontrastuje z obrazem wyłaniającym się z relacji pokrzywdzonych i ujawnionych nagrań.
Nowe nagrania podsycają kontrowersje
Od końca 2023 r. nazwisko Depardieu pojawia się w kontekście licznych postępowań sądowych. Liczne świadectwa poważnie nadszarpnęły jego publiczny wizerunek. Dwie sprawy wniesione przez aktorkę Charlotte Arnould trafiły do sądu karnego w Paryżu, a Depardieu odwołał się od tej decyzji. W maju 2024 r. został skazany na 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu za czyny związane z napaścią seksualną podczas innego planu filmowego, jednak sprawa nadal jest w toku. Najnowsze nagrania jeszcze bardziej obciążają aktora, a zachowania, które kiedyś uchodziły za akceptowane, dziś są postrzegane jako trudna do usprawiedliwienia przemoc werbalna.
Zmiana wizerunku aktora w oczach opinii publicznej
Guignot wspomina czasy, gdy Depardieu był otaczany przez dziennikarzy i wielbicieli, którzy niemal oddawali mu hołd. Zauważa jednak, że obecnie ci sami ludzie „rzucają się na niego z furią”, co określa jako „obrzydliwe”. Jej zdaniem, ta zmiana wynika z „ducha czasów”, w których społeczeństwo potrzebuje niszczyć to, co wcześniej kochało. Guignot podkreśla, że jej spojrzenie na Depardieu jest wynikiem wieloletnich obserwacji i osobistych doświadczeń, a jej relacja z byłym mężem była pełna zarówno trudnych, jak i delikatnych momentów.