To były ponad dwa tygodnie pełne niezwykłych sportowych przeżyć. Od 7 lutego trwała walka o medale Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Za nami zmagania sportowców, którzy polskim kibicom dostarczyli wielu emocji.

Wszystko rozpoczęło się od nietypowej ceremonii otwarcia, bo też i sposób rozegrania tych igrzysk był niestandardowy. Zawodnicy rywalizowali w Mediolanie, Cortina d’Ampezzo, Livigno i Predazzo.

Zapalono więc nie jeden, a dwa znicze olimpijskie. Pierwszy zapłonął przy Arco della Pace w Mediolanie dzięki Alberto Tombie. Drugiego zaś na Piazza Dibona w Cortinie d’Ampezzo zapaliła Sofia Goggia.

Nie tylko „niestety”. Igrzyska z pięknymi momentami

Podczas całych igrzysk rozdano 116 kompletów medali w 16 dyscyplinach. Dla nas oczywiście największe znaczenie miały cztery krążki. Aż trzy z nich wywalczył niebywały junior Kacper Tomasiak.

19-letni skoczek zdobył dwa z nich w konkursach indywidualnych. Na obiekcie normalnym sięgnął po srebro, a na dużej po brąz. Do tego wspólnie z Pawłem Wąskiem zostali wicemistrzami olimpijskimi w zmaganiach duetów.

Jeszcze jeden srebrny medal dołożył Władimir Semirunnij w biegu na 10000 metrów. Liczyliśmy na sukcesy na torze lodowym, choć ostatecznie tylko 23-latek stanął na podium. Blisko, wręcz bardzo blisko szczęścia był Damian Żurek, który dwukrotnie plasował się na czwartych lokatach.

Pojawiły się momenty smutku, niedosytu, idealne na wygłoszenie słynnego „niestety”. Ale były też chwile piękne, nie tylko te medalowe. Radości dostarczyli nam m.in. Anna Twardosz, Maryna Gąsienica-Daniel, polskie biathlonistki czy na sam koniec Eliza Rucka-Michałek.

Zakończenie w Weronie

I doszliśmy do ceremonii zamknięcia XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich, która odbyła się w Arena di Verona. Na początku obejrzeliśmy spektakl odegrany w klimacie operowym. Widzowie mogli podziwiać choćby Violettę z opery „La Traviata” autorstwa Giuseppe Verdiego. W jej rolę wcieliła się Carolina Lopez Moreno.

Po występach pojawili się pierwsi chorąży w przekazie telewizyjnym. Następnie na scenie zobaczyliśmy tancerzy. Po ich występie włoską flagę wnieśli wolontariusze i osoby zaangażowane w organizacje igrzysk.

Uwaga wszystkich została po tym skierowana na włoskich medalistów. Pojawili się oni na środku sceny. Chwilę później odegrano hymn Italii. Flagi: włoska i olimpijska powędrowały na szczyt masztu.

Nie mogło zabraknąć wyświetlenia wyświetlenia oficjalnego motto igrzysk „Citius, Altius, Fortius – Communiter” (szybciej, wyżej, silniej i razem). Następnie na scenie ponownie pojawili się przedstawiciele poszczególnych krajów z flagami, w tym reprezentanci Polski – Gabriela Topolska i Władimir Semirunnij.

Ruszyła parada sportowców w akompaniamencie „Sara Perche Ti Amo”. Szerokiej publiczności zaprezentowali się m.in. Polacy w towarzystwie takich państw jak USA czy Francja. Widzowie obejrzeli też filmiki podsumowujący najlepsze momenty minionych igrzysk. Nie zabrakło zarówno pozytywnych, jak i tych dużo smutniejszych akcentów.

Dekoracja biegowych gigantów i uroczyste przekazanie flagi

Po kolejnej prezentacji scenicznej nadszedł czas na wręczenie medali za bieg na 50 kilometrów kobiet i mężczyzn. Z tego powodu pojawili się m.in. Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventy oraz Przewodniczący Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej Johan Eliasch.

Złoto zdobyli Ebba Andersson i Johannes Klaebo, a więc odsłuchaliśmy hymny Szwecji i Norwegii. Oboje biegacze zaprezentowali niebywałą wytrzymałość i formę. Dla nas jednak najważniejszą postacią ostatniej konkurencji na trasach biegowych była Eliza Rucka-Michałek.

Kolejna część ceremonii znów była artystyczna. W rytm włoskiej muzyki i bardzo radosnej atmosferze zaprezentowano tańce. Uhonorowano również przedstawicieli wolontariuszy, a następnie nieco zmieniono dynamikę wydarzeń. Do akcji wkroczyła kompozycja Giacomo Pucciniego.

Chwilę później odsłuchaliśmy hymnu olimpijskiego. Następnie flaga olimpijska opuściła maszt i została przekazana w ręce przedstawicieli Francji. To właśnie w tym kraju odbędzie się impreza czterolecia w 2030 roku. Nie zabrakło przy tej okazji odegrania Marsylianki.

To już jest koniec!

Na ekranie pojawił się filmik promocyjny z Mont Blanc w epicentrum, a po nim rozpoczęła się część ceremonii składająca się z oficjalnych przemówień. Jako pierwszy głos zabrał prezydent tegorocznych igrzysk Giovanni Malago.

– Nasza olimpijska misja została wypełniona – takimi słowami podsumował imprezę czterolecia. Po nim na scenę wyszła Kirsty Coventry.

– Ogłaszam Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 za zamknięte – powiedziała. Jednocześnie zwróciła się do widzów, aby ci nie odczuwali smutku, ponieważ za cztery lata będą mogli znów świętować igrzyska.

Nadszedł ten wzruszający, dla wielu po prostu smutny moment. Znicze zgasły. Jak jednak wiemy – sport ma sprawiać radość, nie dołować. A więc rozkręciła się impreza we włoskim stylu!

My również w pozytywnym nastroju dziękujemy Państwu za wspólne śledzenie tegorocznych igrzysk olimpijskich! Sezon trwa, zapraszamy na relacje z kolejnych sportowych wydarzeń!