• W Krakowie 48-letnia rowerzystka zginęła pod kołami ciężarówki na skrzyżowaniu Bora-Komorowskiego i Lublańskiej
  • Mieszkańcy obwiniają złe oznakowanie, oświetlenie i chaos związany z budową linii tramwajowej
  • Prezydent Krakowa zlecił kontrolę miejsca wypadku i sprawdzenie planu budowy

Do wypadku u zbiegu ulic Bora-Komorowskiego i Lublańskiej w Krakowie doszło 3 marca. Jadąca rowerem 48-letnia kobieta zmarła po potrąceniu przez samochód ciężarowy. To jeden z najbardziej ruchliwych odcinków w północnej części miasta. Od wielu miesięcy trwa tutaj budowa linii tramwajowej. Mieszkańcy uważają, że teren jest źle oznakowany, a kierowca ciężarówki mógł nie zauważyć rowerzystki. Według „Wyborczej” są dwie wersje przebiegu wypadku — ta oficjalna, przedstawiana przez policję i prokuraturę różni się nieco od tej, o której mówią m.in. pracujący tu robotnicy. Ich zdaniem kierowca nie miał praktycznie szans uniknąć wypadku.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

  • Gdzie dokładnie doszło do wypadku rowerzystki?
  • Jakie są przyczyny obwiniane przez mieszkańców w związku z tragicznym wypadkiem?
  • Co zamierza zrobić prezydent Krakowa po wypadku?
  • Jakie konsekwencje mogą grozić kierowcy ciężarówki?

Miasto skontroluje skrzyżowanie po wypadku rowerzystki

Mieszkańcy obwiniają urzędników i wykonawców inwestycji m.in. o fatalne oznakowanie i oświetlenie tego miejsca w Krakowie. Jak pisze „Wyborcza”, w internecie roi się od narzekań. „Organizacja ruchu w ciągu budowy tramwaju, w tym dla pieszych i rowerzystów, to jest zbrodnia — w błocie, po dziurach, po kamieniach. […] Tragedia była tylko kwestią czasu” — pisze jeden z mieszkańców, cytowany przez „GW”. Inni informują, że starają się omijać ten odcinek, a największy problem jest z zauważeniem pieszych na pasach.

Na temat spraw wypowiedział się też Jarosław Tarański, ekspert rowerowy z VeloMałopolska, członek miejskiego zespołu ds. kierunku rozwoju infrastruktury rowerowej w Krakowie. Jego zdaniem do tragedii doprowadziła „seria zaniedbań”. — Zła organizacja ruchu w tym rejonie przyczyniła się do tego tragicznego wypadku — mówi „Wyborczej”. — Nie tak powinno to wyglądać. Dlatego poprosiłem już miasto o gruntowne zbadanie sprawy, mam nadzieję, że się tym zajmą.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zlecił kontrolę organizacji ruchu w feralnym miejscu. Sprawdzony zostanie także plan budowy, chociaż zarówno władze miasta, jak i wykonawca inwestycji twierdzą, że zdarzenie nie miało bezpośredniego związku z trwającą tu budową. Firma zapowiada jednak, że po zakończeniu dochodzenia w sprawie wypadku ponownie sprawdzi sposób oznakowania terenu — informuje „Wyborcza”.

Po wypadku prokuratura zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok rowerzystki. Kierowca ciężarówki prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.