• Jakie ultimatum postawił Waldemar Żurek prezydentowi Nawrockiemu.
  • Dlaczego prezydent Nawrocki otrzymał tydzień na decyzję o sędziach TK.
  • Co obejmuje tajemniczy plan B Żurka w przypadku braku decyzji prezydenta.
  • Którzy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani przez Sejm.

Żurek stawia Nawrockiemu „ultimatum”. Prezydent ma tydzień

Minister Sprawiedliwości
Waldemar Żurek zwrócił się ze swoistym „ultimatum” do prezydenta
Karola Nawrockiego w sprawie sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Szef resortu sprawiedliwości daje głowie państwa tydzień na podjęcie decyzji. 

– My mamy plan działania w wypadku, gdyby prezydent chciał złamać konstytucję. Obiecuję państwu, że jeżeli za tydzień prezydent nie będzie wykonywał ruchów, które zgodnie z konstytucją jest zobowiązany wykonywać, pokażemy wszystkim, jaki jest plan B  – powiedział Waldemar Żurek. 

Co zrobi Karol Nawrocki?

O samym planie B minister sprawiedliwości na ten moment nie mówi nic więcej. Nieoficjalnie wiadomo, że możliwe jest ślubowanie przed notariuszem i wysłanie pism do prezydenta lub zorganizowanie uroczystości w Sejmie. 

Pałac Prezydencki nie daje na ten moment jasnych sygnałów co do decyzji Karola Nawrockiego. Są jednak sugestie, że ich wybór nie jest akceptowany. Zgodnie z prawem prezydent nie ma wyznaczonego terminu na odebranie ślubowania od sędziów. 

Sejm zdecydował ws. sędziów TK

Przypomnijmy, że
sześciu nowych sędziów TK Sejm wybrał w piątek. Poparcie uzyskały wszystkie osoby zgłoszone przez Prezydium Izby. Wśród wybranych są Krystian Markiewicz, przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS, oraz Maciej Taborowski, profesor z Instytutu Nauk Prawnych PAN, Marcin Dziurda, profesor z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Korwin-Piotrowska, dotychczasowa prezes Sądu Okręgowego w Opolu, Dariusz Szostek, profesor Uniwersytetu Śląskiego oraz adwokat Magdalena Bentkowska. Poparcia nie uzyskał żaden z kandydatów wyznaczonych przez PiS. 

Waldemar Żurek pytany o to, czy jest zadowolony z głosowania odpowiedział: – Tak, to bardzo duży milowy krok w kierunku przywrócenia TK obywatelom. – Jak zobaczycie ten upolityczniony pseudotrybunał i liczbę skarg obywatelskich, to widzicie, że to nie jest pracujący organ – dodał. 

– To jest organ polityczny działający na zlecenie jednej partii, która wnosi jednego dnia wniosek, już ma wyznaczony termin. To jest farsa. Ja mam nadzieję, że my odnowimy tę instytucję i przywrócimy Trybunał obywatelom – powiedział minister sprawiedliwości. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET