Czwartek, 19 marca, był polskim dniem w Miami. W końcu zaplanowano spotkania Igi Świątek z Magdą Linette, a do tego mecze Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.
Ostatni z wymienionych rozpoczął zmagania w turnieju rangi ATP 1000 od pojedynku z Miomirem Kecmanoviciem. Choć w premierowej odsłonie Serb zwyciężył 6:4, to nasz tenisista odwrócił losy potyczki i w kolejnych setach triumfował 6:3, 6:1.
ZOBACZ WIDEO: Takiej osoby potrzebuje Świątek? „To wcale nie jest zły pomysł”
W premierowej odsłonie Majchrzak zmarnował break pointa w drugim gemie i to się zemściło. W kolejnym został bowiem przełamany, ale momentalnie udało mu się odrobić stratę podania (2:2).
Jednak w piątym gemie nasz tenisista ponownie został przełamany. Tym razem nie udało mu się odrobić straty, przez co Kecmanović odskoczył na 4:2. Jednak w ósmym Polak wypracował dwa break pointy, lecz żadnego nie wykorzystał.
To przyczyniło się do tego, że w dziesiątym gemie Serb mógł zakończyć premierową odsłonę. Wówczas po wyrównanej grze wypracował piłkę setową (40-30), a w kolejnej wymianie poszedł za ciosem i zakończył partię.
Tymczasem II set rozpoczął się znakomicie dla Majchrzaka. Już w drugim gemie zanotował przełamanie, co przyczyniło się do prowadzenia 3:0. Chwilę później mógł jeszcze powiększyć przewagę, lecz zmarnował trzy break pointy.
Ostatecznie nie okazało się to bolesne, bo po utrzymaniu podania było 4:1. Tyle tylko, że w kolejnym gemie nasz tenisista znów zmarnował dwie szanse na przełamanie, ale Kecmanović nie był w stanie odrobić straty.
Doszło do tego, że w dziewiątym gemie Polak serwował na zakończenie partii. Wówczas wykorzystał dopiero trzecią piłkę setową, broniąc krótko wcześniej break pointa. Tym samym doszło do decydującej odsłony pojedynku.
Majchrzak znakomicie wystartował także w trzecim secie tej rywalizacji, uzyskując przełamanie na dzień dobry. Po tym, jak utrzymał podanie, prowadził już 2:0. Tymczasem kluczowy okazał się piąty gem.
W nim bowiem znów doszło do przełamania na korzyść naszego tenisisty, co przyczyniło się do wyniku 4:1. Chwilę później udało mu się jeszcze powiększyć przewagę po tym, jak obronił break pointa i utrzymał podanie.
Kecmanović miał spore problemy we własnych gemach serwisowych, co potwierdziło się w kolejnym. Polak wypracował bowiem dwie piłki setowe i już przy pierwszej udało mu się zamknąć pojedynek, w którym odwrócił losy rywalizacji.
Miami Open, Miami (USA)
ATP Masters 1000, kort twardy, pula nagród 9,415 mln dolarów
czwartek, 19 marca
I runda gry pojedynczej:
Kamil Majchrzak (Polska) – Miomir Kecmanović (Serbia) 4:6, 6:3, 6:1