Po niezwykle emocjonującym półfinale z Albanią wygranym 2:1, w piątek w pomeczowym studiu Kanału Sportowego u Mateusza Borka trwała gorąca dyskusja. Choć w analizach przewijały się nazwiska młodych talentów, takich jak Filip Rózga czy Pietuszewski, a także strzelców bramek — Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego — to w kwestii wyboru gracza meczu panowała absolutna jednomyślność. Wszyscy eksperci wskazali na Sebastiana Szymańskiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Janusz Michalik krótko i dosadnie podsumował występ pomocnika Stade Rennais, nazywając go wprost najlepszym zawodnikiem na boisku. Wtórował mu Łukasz Olkowicz, który poszedł o krok dalej w ocenie przydatności 26-latka.
— Możemy się wręcz kłócić, czy to nie był jego najlepszy mecz w kadrze. Z dwoma asystami — podkreślił dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.
Nowa jakość Szymańskiego
Najwięcej zachwytów wzbudziła jednak nie tylko ofensywna kreatywność Szymańskiego, ale jego tytaniczna praca w obronie. Artur Wichniarek zwrócił uwagę na to, jak fantastycznie zawodnik odnalazł się w nowej roli.
— Na pewno Sebek Szymański. To, jak grał w defensywie, jak zinterpretował swoją pozycję numer „6”, to chapeau bas. Mimo tego nie tracił walorów ofensywnych, bo zanotował te dwie asysty — analizował były reprezentant Polski.
Wichniarek zaznaczył również, że kadra nareszcie zyskała pewny punkt przy rzutach rożnych i wolnych. — Wykonał świetny rzut rożny, kolejny w tym meczu. To jest w końcu zawodnik w reprezentacji, który jeśli chcemy mieć jakiekolwiek warianty stałego fragmentu, gdzie wchodzą obrońcy i jest jakieś przyblokowanie, to nareszcie mamy wykonawcę uderzającego w punkt. Do tego jeszcze Piotrek Zieliński i mamy to — dodał.
W podobnym tonie wypowiedział się Igor Lewczuk, dla którego kluczem do sukcesu był właśnie balans między atakiem a świetnym zabezpieczeniem tyłów. — Przede wszystkim Szymański. Stałe fragmenty gry bite bardzo dobrze, wiadomo te dwie asysty, ale to, jak pracował w defensywie, robiło różnicę — podsumował.