28 marca 2026 r. mija dokładnie 10 lat od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego - twórcy Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, który zmarł na glejaka mózgu, żyjąc do końca "na pełnej petardzie".

Mija dokładnie 10 lat od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego – twórcy Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, charyzmatycznego duchownego, który zmarł na glejaka mózgu, żyjąc do końca „na pełnej petardzie”. Był ceniony za niezwykle ludzkie podejście do pacjentów, nowatorskie nauczanie bioetyki oraz dystans do samego siebie. Choć fizycznie go nie ma, pozostawione przez niego dziedzictwo nie stało się jedynie wspomnieniem. Dzięki pracy Fundacji jego imienia i ludzi, którzy wierzą w wartości przez niego wyznawane, ks. Jan wciąż zmienia życie spisanych przez świat na straty.

Obecność ponad czasem

życie na „pełnej petardzie”
18%

dbałość o „jakość”, a nie „jakoś”
9%

szacunek do drugiego człowieka mimo różnic
50%

odwaga w mówieniu prawdy o chorobie i umieraniu
23%

28 marca 2026 r. to data symboliczna. Minęła bowiem dokładnie dekada, odkąd odszedł ks. Jan Kaczkowski. Paradoksalnie, jak przyznają jego najbliżsi, jego obecność jest dziś niemal namacalna.

Ks. Jan miał rzadki dar – potrafił autentycznie zatrzymać się przy drugim człowieku. Tam, gdzie inni widzieli „trudne przypadki” czy statystyki, on widział kogoś, kto potrzebuje zostać wysłuchany. To proste pytanie: „Co u ciebie?”, stało się fundamentem relacji, które trwają do dziś.


Ks. Jan Kaczkowski w oknie. Nowy mural w Sopocie
Ks. Jan Kaczkowski w oknie. Nowy mural w Sopocie

Zamiast marmurowych pomników – prawdziwa pomoc

Rodzina ks. Jana od początku wiedziała, że najlepszym sposobem na uczczenie jego pamięci nie będą akademie czy marmurowe pomniki, ale kontynuacja jego pracy.

– Jan był kreatywny, lubił zabawy, miał wielką wyobraźnię. Umiał słuchać i chłonął. Taki naturalny, świetny kompan – wspomina Magdalena Sekuła, siostra ks. Jana. – Wydawał się być fajtłapą, ale totalnie go akceptowaliśmy. Choć wydawało się, że nie wszystko dostrzegał, w istocie dostrzegał znacznie więcej. Szczególnie słabszego człowieka.
To dlatego w 2017 r. rodzice i bliscy założyli Fundację im. ks. Jana Kaczkowskiego, która stała się przedłużeniem misji ks. Jana. Jak podkreśla jego siostra, kluczowe było to, by dobro, które zapoczątkował, nie zatrzymało się wraz z jego śmiercią. Dziś Fundacja nie patrzy wstecz, lecz skupia się na tym, co robiłby ks. Kaczkowski, gdyby wciąż żył.

Relacja, która rodzi się przy stole

Działania Fundacji skupiają się na tych obszarach, w których pomoc jest najbardziej potrzebna. Jak mówi prezes Fundacji i jednocześnie bratowa ks. Jana, Małgorzata Regosz-Kaczkowska: „Fundacja powstała po to, żeby robić rzeczy, które Jan robiłby, gdyby żył.”

– Miałam szczęście być blisko Jana przez 22 lata różnych etapów jego życia – opowiada Małgorzata Regosz-Kaczkowska. – Niezależnie od tego, czy był klerykiem, początkującym księdzem, bardzo zajętym księdzem, „onkocelebrytą” czy bardzo chorym Janem, zawsze znajdował czas, aby przyjechać do rodzinnego domu przy sopockim Monciaku. Czas spędzaliśmy tam zawsze w ten sam sposób – przy stole.
Ten sposób spędzania czasu i edukacji w relacji – przy stole i wspólnym gotowaniu – jest teraz jednym z projektów Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego.


Nowe miejsce w Sopocie: Warsztatownia PAKA, czyli kuchnia, relacje i wartości ks. Kaczkowskiego
Nowe miejsce w Sopocie: Warsztatownia PAKA, czyli kuchnia, relacje i wartości ks. Kaczkowskiego

– W naszej warsztatowni w Sopocie, od momentu jej otwarcia w październiku 2025 r., w warsztatach kulinarno-psychorozwojowych uczestniczyło ponad 700 młodych ludzi ze szkół ponadpodstawowych. Jestem pewna, że Johnny byłby zadowolony – przyznaje Regosz-Kaczkowska.

Projekt PAKA i Akademia Kaczkowskiego, czyli nowe szanse

Kolejnym przykładem filozofii wyznawanej przez ks. Kaczkowskiego jest Projekt PAKA, skierowany do młodych chłopaków z zakładów poprawczych. Działania Fundacji – oparte na pracy z psychologami i budowaniu relacji – dają im szansę na nowe życie – już na wolności, które dopiero ma się wydarzyć.

Z kolei Akademia Kaczkowskiego stawia na edukację jutra – uczącą budowania więzi i empatii. To tutaj młodzi ludzie zdobywają „kompetencje przyszłości”, które ks. Jan uważał za najważniejsze: umiejętność słuchania i bycia dla innych.

28 marca 2026 r. mija dokładnie 10 lat od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego - twórcy Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, który zmarł na glejaka mózgu, żyjąc do końca "na pełnej petardzie".

„To nie koniec, to proces”

10 lat po odejściu ks. Jana widać wyraźnie, że jego filozofia życia na „pełnej petardzie” nie straciła na sile. Rozlała się na tysiące ludzkich historii, decyzji i drugich szans.

Historia tego niezwykłego księdza nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz procesem, który dzieje się każdego dnia w sercach ludzi zaangażowanych w jego dzieło. Odpowiedzialność za jego testament niosą ci, którzy wierzą, że każdy człowiek zasługuje na to, by ktoś poświęcił mu swój czas.


Był
Był „synkiem” księdza Kaczkowskiego

8 sopockich miejsc ks. Jana

Mapa miejsc związanych z ks. Janem Kaczkowskim

PŁASKORZEŹBA W PARAFII KS. JANA – kościół św. Jerzego, ul. Kościuszki 1, msza prymicyjna ks. Jana (16 czerwca 2002 r.), uroczyste odsłonięcie tablicy w pierwszą rocznicę śmierci.DOM RODZINNY – ul. Bohaterów Monte Cassino 43, tu ks. Jan mieszkał i tu zmarł w Wielkanocny Poniedziałek, 28 marca 2026 r.MIESZKANIE Z CZASÓW DZIECIŃSTWA – ul. Sienkiewicza 17, w tym mieszkaniu na 9. piętrze w bloku na Kamionce ks. Jan spędził pierwsze kilkanaście lat życia.SKWER KS. KACZKOWSKIEGO – ul. Armii Krajowej 76-82, skwer i tablica pamiątkowa z pięknym i ważnym cytatem ks. Jana o gościnności.MURAL KS. JANA – Al. Niepodległości 769, Jan w oknie i cytat: „Czas jest czymś najcenniejszym, co możemy dać drugiemu człowiekowi”.III LO W SOPOCIE, AULA KS. JANA – ul. Kolberga 15, szkoła, w której uczył się Jan, od 2022 r. znajduje się tam tablica pamiątkowa i aula jego imienia.FUNDACJA IM. KS. JANA KACZKOWSKIEGO – Al. Niepodległości 958, Fundacja realizuje misję pamiętania o ks. Janie przez pomaganie i kontynuowanie jego dzieła.GRÓB KS. JANA I MAUZOLEUM – cmentarz komunalny, ul. Malczewskiego 31, sektor L1, rząd K, nr 3 – na tym cmentarzu spoczywa Jan Kaczkowski, dla wielu osób to miejsce refleksji i modlitwy.


„Johnny”: recenzja filmu o ks. Kaczkowskim. Przydadzą się chusteczki

Msza rocznicowa w kościele św. Jerzego w Sopocie

28 marca, w 10-lecie śmierci ks. Jana Kaczkowskiego, w kościele św. Jerzego w Sopocie o godz. 18 odbędzie się msza św., na którą zaproszeni są wszyscy ci, którzy chcą uczcić pamięć ks. Jana.

– Chcemy, aby ten wieczór był okazją do refleksji nad tym, co w życiu ważne – mówi Anna Specjał z Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego – Jan zawsze powtarzał, że warto być przyzwoitym i nie bać się żyć „pod prąd”. Bądźmy tego dnia razem. Do zobaczenia w Sopocie.

Zaproszenie na mszę rocznicową w kościele św. Jerzego w Sopocie