„Duma Katalonii” od doliczonego czasu pierwszej połowy grała w przewadze liczebnej. Przy wyniku 1:1 czerwoną kartkę obejrzał Nicolas Gonzalez. Początkowo była to druga żółta kartka, jednak później decyzję zmieniono na bezpośrednie wykluczenie.

Przez moment wydawało się, że również FC Barcelona będzie osłabiona. Kilka minut po przerwie Gerard Martin ostro zaatakował Thiago Almadę. Powtórki pokazały, że co prawda najpierw trafił w piłkę, ale po chwili z dużym impetem nadepnął na nogę rywala.

ZOBACZ WIDEO: Czy to koniec Roberta Lewandowskiego w reprezentacji? Fani zabrali głos

Prowadzący to spotkanie Busquets Ferrer początkowo pokazał mu czerwoną kartkę. Arbiter został jednak później przywołany do monitora VAR. Po obejrzeniu kilku powtórek zmienił decyzję, a Martin ostatecznie został napomniany żółtym kartonikiem. 

Sytuacja ta wzbudziła gigantyczne kontrowersje w Hiszpanii. W programie „Tiempo de Revision” przekazano oświadczenie Komitetu Technicznego Sędziów (CTA). Jasno wynikało z niego, że Martin powinien zostać wyrzucony z boiska.

„Mamy do czynienia z poważnym, brutalnym faulem. Bez znaczenia jest to, kto pierwszy dotknął piłki. Prawidłową sankcją dyscyplinarną powinna być czerwona kartka” – podkreślono.

„CTA uważa, że VAR nie powinien był interweniować, ponieważ była to prawidłowa decyzja podjęta przez sędziego na boisku. Rekomendacja VAR doprowadziła do błędnej zmiany dobrze ocenionej sytuacji. Sędzia powinien był pozostać przy swojej pierwotnej decyzji” – dodano w dalszej części oświadczenia.

Przypomnijmy, że „Duma Katalonii” ostatecznie wykorzystała grę w przewadze liczebnej i wygrała 2:1. Decydującego gola w 87. minucie zdobył wprowadzony z ławki rezerwowych Robert Lewandowski.