Korespondencja z Madrytu
Co to był za dzień w Madrycie! Poniedziałkowy wieczór zagwarantował sporo emocji, a to za sprawą spotkania Jeleny Rybakiny (2. WTA) z Anastasiją Potapową (56.). Od samego początku na korcie było bardzo emocjonująco, i to mimo późnej godziny w stolicy Hiszpanii. Niespodziewanie pierwszego seta po zaciętej walce wygrała druga z tenisistek wynikiem 7:6(8). To oznaczało spory kłopot dla Kazaszki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jelena Rybakina zaskoczona! Sensacja w środku nocy w Madrycie
I choć drugi set zaczął się dla niej lepiej, bo w piątym gemie przełamała i wyszła na prowadzenie 3:2, to bynajmniej nie oznaczało końca problemów. Od stanu 2:4 Potapowa zaczęła prezentować się fenomenalnie i zdobyła cztery gemy z rzędu, ostatecznie wygrywając drugą partię 6:4 i tym samym eliminując mistrzynię Australian Open z hiszpańskiego „tysięcznika”.
To jednak niejedyne ciekawe spotkanie, które w poniedziałek mieli okazję zobaczyć fani na Caja Magica. Dzień rozpoczął się od porażki Belindy Bencic (12.) z Hailey Baptiste (32.). I to w jakich okolicznościach! W tie-breaku drugiego seta zobaczyliśmy aż… 30 punktów. Ostateczny wynik 6:1, 6:7(14), 6:3 na korzyść Amerykanki. Kłopoty miała także Aryna Sabalenka.
Osaka zaskoczyła Sabalenkę
Ogromne kłopoty faworytek w Madrycie. I sensacja w meczu Coco GauffBiałorusinka mierzyła się z Naomi Osaką (15.) i choć była faworytką, to Japonka napsuła jej krwi. Pierwszy set wpadł na jej konto wynikiem 7:6(1), ale w kolejnych dwóch podopieczna Tomasza Wiktorowskiego musiała uznać wyższość pierwszej rakiety świata. Ta wygrała finalnie rezultatem 6:7(1), 6:3, 6:2. Podobnego szczęścia nie miała jednak Coco Gauff (3.), która uległa Lindzie Noskovej (13.). Amerykanka w decydującym secie prowadziła już 4:1, ale ostatecznie przegrała 4:6, 6:1, 6:7(5). W trudnej sytuacji była też Mirra Andriejewa (8.). W ostatniej partii prowadziła 5:1, ale rywalka — Anna Bondar (63.) — odrobiła straty i doprowadziła do tie-breaka. W nim jednak lepiej zaprezentowała się Rosjanka, która wywalczyła awans, ale po niesamowitym boju zakończonym wynikiem 6:7(5), 6:3, 7:6(5).
Andriejewa wygrała, choć nie obyło się bez kłopotów.