„Sukces nocnej operacji — ukraińska marynarka wojenna uderzyła w rosyjskie okręty w cieśninie Kerczeńskiej. Okręty Sobol i Graczonok — kluczowe jednostki chroniące most Krymski — zostały trafione; odnotowano straty po stronie wroga. Trwa systematyczne wywieranie presji na rosyjską obecność na Morzu Czarnym” — czytamy w komunikacie ukraińskiej armii dołączonym do nagrania pokazującego fragmenty całej operacji.
Z tego, co wiemy, do ataku zostały użyte drony Maruga, czyli najlepszy morski dron-kamikadze na wyposażeniu ukraińskiej armii. Kijów regularnie zwiększa też jego bojowe możliwości i nie tak dawno mogliśmy zobaczyć go w wersji… dronowego lotniskowca. Most krymski kolejnym celem dla Ukrainy?Likwidacja okrętów chroniących most Krymski może sugerować, że Kijów szykuje się do ataku na sam most, natomiast w tym momencie wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Ukraina oczywiście chętnie zniszczyłaby lub znacząco uszkodziła tę konstrukcję, która łączy okupowany Krym z terytorium Rosji, ale w tym momencie ma raczej inne priorytety.
Dron Magura V5Pavlo Bahmut / Ukrinform/East News
Wydaje się więc, że ten atak to po prostu „zwykła” operacja, której celem było osłabienie rosyjskiej obecności na Morzu Czarnym i wymowny sygnał wysłany do Kremla, aby Flota Czarnomorska nie próbowała zwiększać swojej aktywności w tym rejonie frontu.