
Tusk o „trwającym rozpadzie sojuszu”
Źródło: TVN24Musimy zrobić wszystko, co konieczne, by odwrócić ten katastrofalny trend – napisał premier Donald Tusk w mediach społecznościowych. Dzień wcześniej Pentagon poinformował, że wycofa część wojsk USA z Niemiec.
Pentagon poinformował w piątek, że szef resortu Pete Hegseth podjął decyzję o wycofaniu z Niemiec około pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy. Zapowiedział, że operacja ta zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.
„Największe zagrożenie dla wspólnoty transatlantyckiej to nie jej zewnętrzni wrogowie, a trwający rozpad naszego sojuszu. Musimy zrobić wszystko, co konieczne, by odwrócić ten katastrofalny trend” – napisał w sobotę premier Donald Tusk.
The greatest threat to the transatlantic community are not its external enemies, but the ongoing disintegration of our alliance. We must all do what it takes to reverse this disastrous trend.
— Donald Tusk (@donaldtusk) May 2, 2026
W kwietniu szef rządu udzielił wywiadu „Financial Times”. Powiedział wówczas, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Później na szczycie unijnym na Cyprze przypomniał, że „sceptycyzm administracji, waszyngtońskiej wobec NATO jako takiego, wobec Unii Europejskiej jako takiej to też nie są żadne nowości”. – Chcę wstrząsnąć tymi wszystkimi, którzy chcą żyć w złudzeniach, w iluzjach – mówił.
Jak zaznaczył, „my jako Polska, ja jako premier polskiego rządu nie mamy żadnego powodu, żeby narzekać na współpracę z Amerykanami”.
USA wycofują żołnierzy z Niemiec
Media zwracają uwagę, że decyzja amerykańskiej administracji zapadła po sporze między prezydentem USA Donaldem Trumpem a kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem w sprawie wojny z Iranem. Amerykański prezydent już wcześniej krytykował postawę sojuszników NATO w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Kierował do nich pretensje za brak pomocy przy odblokowaniu cieśniny Ormuz oraz zgody na wykorzystanie przez amerykańskie siły baz, w niektórych europejskich państwach.
Trump sugerował nawet, że USA mogłyby opuścić Sojusz Północnoatlantycki. Na początku kwietnia dziennik „Wall Street Journal” podał, że Stany Zjednoczone rozważają opcję „ukarania” sojuszników – takich jak Hiszpania czy Niemcy – za brak wystarczającej pomocy w wojnie z Iranem poprzez przesunięcie wojsk z baz w tych krajach do państw takich jak Polska, Rumunia, Litwa, czy Grecja.
Później Reuters napisał, że Trump rozmawia z doradcami na temat wycofania części wojsk USA z Europy z powrotem do kraju. Z kolei według ubiegłotygodniowych doniesień serwisu Politico, w Białym Domu powstała lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO.
Obecnie w Niemczech stacjonuje około 35-37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Rzeczniczka NATO Allison Hart poinformowała w sobotę, że Sojusz współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec.
W ocenie niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa decyzja Pentagonu była „do przewidzenia”. Zwrócił też uwagę na konieczność wzięcia większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo przez Europę i zapowiedział dalszą współpracę z europejskimi sojusznikami, w tym Polską. Zdaniem Pistoriusa obecność amerykańskich wojsk na Starym Kontynencie jest też w interesie Waszyngtonu.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Przemysław Piątkowski