Prezydent Karol Nawrocki odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Do kontaktu doszło wieczorem 3 maja, a informację przekazała Kancelaria Prezydenta RP.

Rozmowa Nawrockiego z Trumpem. Telefon w Święto 3 Maja


Najważniejszym wątkiem rozmowy były podziękowania za zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Polski przywódca podkreślił rolę amerykańskiej administracji w doprowadzeniu sprawy do finału.


Podczas rozmowy prezydenci nie ograniczyli się do kwestii Poczobuta. Istotnym tematem była sytuacja bezpieczeństwa w Europie oraz obecność wojsk amerykańskich.


Obaj przywódcy potwierdzili znaczenie relacji polsko-amerykańskich, podkreślając ich strategiczny charakter. To sygnał, że współpraca wojskowa pozostaje jednym z filarów polityki obu państw.


twitter

Uwolnienie Poczobuta. Amerykańska presja jako przełom


Jeszcze przed długim weekendem majowym szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wskazał w programie „Rozmowa Piaseckiego”, że przełom w sprawie Andrzeja Poczobuta nastąpił dopiero po zdecydowanym zaangażowaniu USA.


Jak podkreślił, to właśnie decyzja Donalda Trumpa miała być „game changerem”, który doprowadził do nacisku na Białoruś. Proces negocjacji był jednak długi i obejmował działania wielu instytucji oraz wcześniejszych administracji.

„Najważniejsze, że Andrzej Poczobut jest wolny”


Według Marcina Przydacza najważniejszym efektem całej sprawy jest fakt, że Andrzej Poczobut odzyskał wolność i znajduje się w relatywnie dobrym stanie zdrowia. Przypomniano jednocześnie, że wcześniej sam Andrzej Poczobut zdecydował się pozostać na Białorusi, odrzucając możliwość wyjazdu.


Minister zwrócił uwagę, że bardzo dobrą pracę w tym zakresie wykonali także oficerowie polskich służb. – Wynegocjowany parytet przez Amerykanów z Białorusinami, później wykonawczo został zrealizowany przez służby. Ale trzeba też pamiętać, że aby mieć argument w wymianie pięć na pięć, trzeba było mieć kogoś u siebie, po stronie polskiej do zatrzymania jako walutę do wymiany, więc w tym sensie oczywiście trzeba oddać honor tym wszystkim, którzy się do tego dołożyli – mówił.



Czytaj też:
Niezatapialna ministra i zbuntowany poseł. „Nie mógłbym spojrzeć w oczy mieszkańcom Bieszczad”Czytaj też:
Przewodniczący polskich biskupów skrytykował zmianę MEN. „Państwo powinno to prawo szanować”