Mieszkańcy Białegostoku muszą jeszcze poczekać na rowery miejskie, natomiast Łomża już jeździ

Mieszkańcy Białegostoku muszą jeszcze poczekać na rowery.

Photostokerai / Shutterstock

1 maja ruszył w Łomży nowy sezon rowerów miejskich ŁoKeR. Mieszkańcy maja do dyspozycji rowery tradycyjne i elektryczne. Natomiast w stolicy regionu na strat komunikacji rowerowej trzeba będzie jeszcze poczekać. Wynik przetargu na dostawę i obsługę systemu został oprotestowany przez jednego z oferentów.


 W największych miastach Podlasia sezon rowerów miejskich nie wystartował jednocześnie.
Łomżyńskie ŁoKeR-y są już dostępne, natomiast BiKeR-y jeszcze nie. 
Obecnie trudno powiedzieć, kiedy mieszkańcy Białegostoku będą mogli z nich korzystać.   

W Łomży przetarg na zarządzanie i obsługę systemu Łomżyńskiej Komunikacji Rowerowej (ŁoKeR) wygrał dotychczasowy operator – firma Nextbike Polska SA, która była jedynym oferentem. Samorząd podpisał z nią umowę na lata 2026-2028.


W Łomży rowery miejskie są dostępne od 1 maja 

Sezon roweru miejskiego w Łomży potrwa do końca października, a system obejmuje 100 rowerów tradycyjnych i 30 elektrycznych; będą one rozmieszczone na piętnastu stacjach. Aby z rowerów skorzystać, trzeba zarejestrować się w systemie operatora (np. w aplikacji mobilnej).


Zarezerwowany pas czekał 40 lat. Nowa obwodnica w końcu odciąży miasto

W przypadku rowerów tradycyjnych pierwszy kwadrans użytkowania jest bezpłatny. Potem czas jazdy do upływu godziny kosztuje 2 zł, a każda kolejna rozpoczęta godzina – 4 zł. W przypadku rowerów elektrycznych już pierwszy kwadrans kosztuje złotówkę, czas do godziny – 3 zł, a każda kolejna rozpoczęta godzina – 5 zł.

W całym ubiegłym sezonie odnotowano w Łomży blisko 10,5 tys. wypożyczeń miejskich rowerów.


Skarga oferenta zablokowała sezon rowerowy w Białymstoku

Nie wiadomo, czy w tym roku będzie działał podobny system w Białymstoku. Chodzi o Białostocką Komunikację Rowerową (BiKeR). Miastu wciąż nie udało się bowiem rozstrzygnąć przetargu i podpisać umowy z operatorem, choć system – funkcjonujący od 2014 r. – rokrocznie działał od 1 kwietnia.

W grudniu miasto, w związku z zakończeniem poprzedniej umowy z operatorem (Nextbike), ogłosiło przetarg na obsługę tego systemu przez kolejne cztery lata – od 2026 do 2029 r. Swoje oferty złożyły dwie firmy: Nextbike Polska SA oraz konsorcjum firm Orange Polska SA i Roovee SA.


Małe szkoły tańsze w utrzymaniu po nowelizacji. Samorządy: to nie wypełni luki oświatowej

Na początku marca wybrano najkorzystniejszą ofertę – Nextbike. Na to rozstrzygnięcie wpłynęły jednak skargi do Krajowej Izby Odwoławczej i to postępowanie jeszcze ostatecznie nie zostało zakończone. Dlatego system nie ruszył 1 kwietnia i na razie nie wiadomo, czy i kiedy zacznie się tegoroczny sezon BiKeRa.


55 stacji i mieszkańcy miasta czekają na rowery miejskie

BiKeR to łącznie 55 stacji i pół tysiąca rowerów tradycyjnych, ale w nowym sezonie miały być to również rowery ze wspomaganiem elektrycznym. W przetargu był też zapis o możliwości działania – tak jak dotąd – białostockiego systemu również w gminach ościennych.


Nie ma wynagrodzenia, nie ma wyjazdów. "Solidarność" oświatowa wsparła MEN w liczeniu nadgodzin