Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.

Jeszcze w tym tygodniu musimy przygotować się na spadki temperatur. Mapy maksymalnej temperatury powietrza wyraźnie pokazują, że jeszcze między 6 a 8 maja temperatura w dzień będzie dla wielu z nas rozczarowująco niska. Mieszkańcy Pomorza, Warmii i Suwalszczyzny – w tym Gdańska, Olsztyna czy Suwałk – zanotują na termometrach zaledwie od 8 do 11 st. C. To efekt głębokiego spływu arktycznych mas powietrza z północy, które na kilkadziesiąt godzin zdominują pogodę w tej części kraju.

10-latka na hulajnodze. Koszmarny widok. Aż ją wyrzuciło w powietrze

Jak wskazują mapy IMGW, sytuacja zacznie się jednak dynamicznie odwracać już w weekend. W sobotę i niedzielę (9-10 maja) powolna przebudowa pola barycznego i zmiana cyrkulacji przyniosą wyraźne podmuchy ciepła.

Nadciąga załamanie pogody. Spore ochłodzenie i ulewy

Nadciąga załamanie pogody. Spore ochłodzenie i ulewy

Na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej oraz w Wielkopolsce (między innymi we Wrocławiu, Zielonej Górze i w Poznaniu) słupki rtęci podskoczą do bardzo przyjemnych 22-24 st. C, dając przedsmak zbliżającego się uderzenia gorąca.

Upały w Polsce. Prognoza pogody na tydzień przyniesie ekstremalne wartości

Potężne ocieplenie rozpocznie się na początku kolejnego tygodnia. Od poniedziałku (11 maja) szerokim strumieniem zacznie płynąć do nas zwrotnikowe, mocno rozgrzane powietrze z południa Europy. Słupki rtęci wręcz poszybują w górę. Już we wtorek (12 maja) mieszkańcy południowo-zachodniej Polski mocno odczują ten skok. W rejonie Wrocławia, Legnicy i Opola w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy od 29 do nawet 30 st. C.

Ekstremalne 33 st. C. Gorąca pogoda Warszawa i wschód kraju

Punkt kulminacyjny tej fali gorąca wyliczenia modelu ECMWF przewidują na środę, 13 maja. To będzie dzień, w którym potężne upały w Polsce przypuszczą bezpardonowy szturm na wschodnią i centralną część naszego kraju. Analizując mapy udostępnione przez IMGW, widzimy wyraźnie potężną, bordową plamę obejmującą Mazowsze, Ziemię Łódzką, Lubelszczyznę oraz Podkarpacie. Temperatura w dzień osiągnie tam ekstremalne pułapy. W Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim czy w Kielcach termometry wskażą 31-32 st. C.

Prognoza pogody Prognoza pogody © IMGW

Absolutne maksimum, sięgające aż 33 st. C, uderzy bezpośrednio w rejonie Warszawy, Radomia, Lublina i Zamościa. Należy zwrócić uwagę, że wszystkie te wartości dotyczą wyłącznie temperatury mierzonej w cieniu. W pełnym słońcu odczuwalna temperatura będzie o wiele wyższa, co spotęguje uczucie wszechogarniającego żaru i duszności.

Będzie to stanowiło ogromne obciążenie dla naszych organizmów. W tym samym czasie zjawisko chłodzącej bryzy sprawi, że na północy kraju – na przykład w Gdyni, Gdańsku czy Elblągu – utrzymają się znacznie łagodniejsze temperatury 21-24 st. C.

Prognoza pogody Prognoza pogody © IMGW

Druga strona pogody: od przenikliwych chłodów po niemal tropikalne noce

Analizując te potężne i upalne zmiany w ciągu dnia, nie możemy zapominać o tym, co będzie działo się z aurą po zmroku. Zanim nadejdzie fala upałów, temperatura w nocy przypomni nam, jak bardzo zdradliwy potrafi być maj. Mapy minimalnej temperatury powietrza bezwzględnie wskazują, że noce z czwartku na piątek i z piątku na sobotę (8-9 maja) będą w północno-zachodniej i północnej Polsce wręcz lodowate. W rejonie Szczecina, Koszalina czy Świnoujścia o poranku 9 maja termometry pokażą zaledwie 2 st. C. Jest to klasyczny przykład nocnej radiacji ciepła – przy bezchmurnym niebie grunt błyskawicznie oddaje zakumulowaną energię, co sprzyja powstawaniu dotkliwych, przygruntowych przymrozków.

Z kolei pod koniec analizowanego okresu, gdy uderzy w nas opisywana wyżej fala gorąca, radykalnie i drastycznie zmienią się również warunki nocne. Z wyliczeń modelu ECMWF na środę (13 maja) wynika, że noce staną się bardzo ciepłe.

Prognoza pogody Prognoza pogody © imgw

W województwach południowo-wschodnich, między innymi w okolicach Rzeszowa, Przemyśla czy Tarnowa, w najchłodniejszym momencie nocy słupki rtęci nie spadną poniżej 18-20 st. C. Oznacza to, że lokalnie obetrzemy się o wyczerpujące zjawisko tzw. nocy tropikalnej (gdy temperatura nie spada poniżej 20 st. C), co po ekstremalnie upalnym dniu znacząco utrudni spokojny sen i regenerację organizmu.