Steven Seagal szuka obecnie możliwości zarobku albo w samej Federacji, albo w krajach przychylnych Rosji (w Serbii zrealizował choćby „Zakon smoka” w reż. Vjekoslava Katusina).
Przed dwoma laty dawny gwiazdor kina akcji wystąpił w filmie zleconym przez Kreml, w którym przemierza tereny Ukrainy okupowane przez wojska Putina i rozmawia z — jak sam to określa — „ofiarami ukraińskich nacjonalistów”. Wcześniej głosił bzdury o tym, że „Ukraina znana była z handlu organami, dziećmi w celach seksualnych oraz nazizmu”.
Film zwrócił także uwagę ze względu na fizyczną metamorfozę byłej ikony kina akcji. „New York Post” napisał wręcz, że „ubranie na nim zdaje się pękać w szwach”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Seagal: to było moim głównym celem
Do czasu pracy nad propagandówką upadły aktor wrócił podczas maratonu „Najpierw wiedza”, czyli — jak to określają kontrolowane przez Kreml rosyjskie media — cyklu „edukacyjnych” spotkań z młodzieżą.
Seagal opisał swoją pracę jako „dokumentalne śledztwo, które potwierdziło niewiarygodność informacji rozpowszechnianych przez zachodnie media”. „Moim celem było stworzenie filmu dokumentalnego, który przedstawiałby moją perspektywę wydarzeń w Donbasie. Moim głównym celem było pokazanie prawdy — przekazał. Nazwał też Hollywood mafią, która nie pozwala nikomu wejść do przemysłu filmowego.
W styczniu ub.r. publikowaliśmy relację ukraińskiego żołnierza, który spędził w rosyjskiej niewoli dwa lata i w tym czasie spotkał Seagala. Jak wynika z jego opowieści, retoryka aktora była wyraźnie propagandowa, a po spotkaniu „zielone ludziki” Putina dotkliwie go pobiły.Przypomnijmy też nagrodzony Oscarem film „Pan Nikt kontra Putin”. Pasza Talankin, bohater i współtwórca filmu, nauczyciel z mieściny w górach Uralu, pokazał w nim, jak placówki edukacyjne w Rosji przekształciły się z miejsca nauki i swobodnej ekspresji w strefę militaryzacji i królestwo państwowej ideologii.
Steven Seagal w propagandówce Kremla pt. „W imię sprawiedliwości”mat. prasowe
Od gwiazdora do lizusa Putina
Od lat Seagal jest pożytecznym idiotą Władimira Putina, który powiela sączoną przez Kreml narrację. Aktor wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla rosyjskiego prezydenta, nazwał go nawet „jednym z największych światowych przywódców”. Wspiera inwazję na Ukrainę.
Rosyjskie obywatelstwo otrzymał w 2016 r. Dwa lata później przyjął funkcję specjalnego przedstawiciela ds. rosyjsko-amerykańskich stosunków humanitarnych. W 2024 r. od prezydenta Rosji dostał Order Przyjaźni.
Do najsłynniejszych filmów akcji z udziałem Stevena Seagala należą: „Nico — ponad prawem”, „Wybraniec śmierci” oraz „Wygrać ze śmiercią”.
— Emisja filmów z udziałem aktora, który zaczął aktywnie wspierać rosyjską propagandę, usprawiedliwiać agresję Rosji na Ukrainę i zaczął występować w filmach o jawnie propagandowych charakterze, powinna wzbudzać co najmniej wątpliwości etyczne — oceniała niedawno dla Onetu Małgorzata Bulaszewska, medioznawczyni i filmoznawczyni z Uniwersytetu SWPS.