Ministerstwo Finansów przygotowało trzecią wersję ustawy o rynku kryptowalut. Poprzednie dwa projekty zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Nowa wersja nie wycofuje się jednak z twardego kursu wobec rynku kryptowalut. Niedługo po publikacji projektu ustawy rządowej konferencję zwołała Kancelaria Prezydenta, która ogłosiła swój projekt ustawy o kryptowalutach.
Po trzeciej ustawie rządu prezydent składa swój projekt ustawy o kryptowalutach
Jak poinformował szef KPRP Zbigniew Bogucki, projekt prezydencki jest niczym „wyciągnięcie ręki” do rządu.
— Prezydent jest za mądrą, rozsądną, zgodną z Konstytucją regulacją tego rynku (…) Natomiast jest to także wyjście naprzeciw rządowi, przede wszystkim w którym premier Tusk chce iść totalnie na ścianę, mówi o tym, że to ostatnia szansa. Może niech skorzysta z tej szansy, którą przedkłada prezydent. Ten projekt jest w istocie, w dużej mierze, zasadzony na projekcie rządowym i to jest ta wyciągnięta ręka pana prezydenta — powiedział Bogucki na konferencji prasowej.
Jak podkreślił szef KPRP, projekt przygotowany przez prezydenta ma służyć ochronie konsumentów i inwestorów. Według niego nowe przepisy mają zagwarantować skuteczny nadzór państwowych instytucji nad rynkiem kryptoaktywów oraz zwiększyć bezpieczeństwo uczestników tego rynku kryptowalut.
Bogucki ocenił natomiast, że przy odpowiedniej współpracy ze strony rządu ustawa mogłaby zostać przyjęta już wcześniej. — Gdyby była wola współdziałania po stronie koalicji rządzącej, ta sprawa byłaby dawno rozwiązana. Niestety tej determinacji zabrakło, choć być może teraz rząd zmieni swoje podejście — stwierdził polityk.
Trzecia ustawa o kryptowalutach. Co zawiera projekt rządu?
Największą zmianą w projekcie są znacznie wyższe sankcje finansowe i karne. Rząd chce mocniej uderzyć w podmioty działające bez zezwoleń oraz osoby publikujące nieprawdziwe informacje dotyczące kryptoaktywów.
Za świadczenie usług związanych z kryptoaktywami bez wymaganych uprawnień będzie grozić już nie 5 mln zł, a nawet 20 mln zł grzywny. Maksymalna kara więzienia wzrośnie z pięciu do ośmiu lat.
Wyższe mają być też sankcje za nieprawdziwe dane w dokumentach informacyjnych. BIP podaje, że projekt przewiduje do 10 mln zł grzywny oraz osiem lat pozbawienia wolności.
Trzecia ustawa o rynku krypto. KNF dostanie jeszcze większe uprawnienia
Projekt utrzymuje też bardzo silną pozycję Komisji Nadzoru Finansowego. To właśnie KNF ma zostać głównym organem nadzorującym rynek kryptoaktywów w Polsce.
Urząd będzie mógł m.in. wstrzymywać oferty tokenów, zakazywać świadczenia usług związanych z kryptowalutami czy nakładać wysokie kary administracyjne. Maksymalny okres zakazu obrotu kryptoaktywami ma zostać wydłużony z 12 do 24 miesięcy. Projekt przewiduje także możliwość przeprowadzania kontroli, żądania dokumentów i wyjaśnień od podmiotów działających na rynku.
Dlaczego Nawrocki wetował poprzednie ustawy o kryptowalutach
Prezydent Karol Nawrocki argumentował wcześniej, że projekty rządu wykraczały poza wymagania unijnego rozporządzenia MiCA i prowadziły do nadregulacji rynku. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. wysokich opłat nadzorczych oraz szerokich kompetencji KNF, w tym możliwości blokowania domen internetowych czy rachunków.
Unijne rozporządzenie MiCA już obowiązuje, ale państwa członkowskie muszą dostosować do niego krajowe przepisy. BIP przypomina, że, jeśli Polska nie zrobi tego do 30 czerwca, mogą grozić jej sankcje ze strony UE.
Minister finansów Andrzej Domański przekonuje, że nowe przepisy mają przede wszystkim chronić oszczędności Polaków i uporządkować rynek kryptowalut.
twitterCzytaj też:
Sprawa Ziobry stoi w miejscu? „Robi wszystko, żeby to storpedować”Czytaj też:
Piętrzą się fake newsy ws. wypadku Łukasza Litewki. Prokuratura zabrała głos