Wojciech Szczęsny w tym sezonie jest w FC Barcelonie jedynie zmiennikiem Joana Garcii. Przez długi czas nie było nawet pewne, czy pozostanie w klubie na dłużej. Co prawda jego kontrakt jest ważny jeszcze przez rok, ale dziennik „Mundo Deportivo” zasugerował niedawno, że: „każda ze stron może go rozwiązać w dowolnym momencie, a polski bramkarz prawdopodobnie przejdzie na emeryturę, tym razem na stałe”. Już wiadomo, że tak się jednak nie stanie.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. „Szukali się po dworcach”

Szczęsny zostaje w Barcelonie! Media: Jest porozumienie

Doskonałe wieści ws. przyszłości Szczęsnego przekazało w środę Catalunya Radio. – Rezerwowy bramkarz, zostanie utrzymany na przyszły sezon. Szczęsny czuje się bardzo komfortowo w Barcelonie i, w porozumieniu z klubem, postanowił wypełnić pozostały rok kontraktu – ogłosiło.

Źródło wskazało dwa powody, dlaczego obie strony się na to zdecydowały. Po pierwsze Szczęsny w pełni zaakceptował swoją pozycję w zespole. – Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, Polak jest zadowolony ze swojej roli w cieniu Joana Garcii – czytamy. Po drugie ma dobry wpływ na szatnię, a przede wszystkim na młodych piłkarzy. Poza tym Szczęsny: „odnalazł w Barcelonie spokój i rodzinną stabilizację, których tak pragnął”.

Zobacz też: Po dwóch latach zapadł wyrok. „Pełna porażka Pana Jadczaka”

Szczęsny nie kończy z Barceloną. Sam to przyznał. „Jeszcze mi się chce”

Na to, że Szczęsny rzeczywiście pozostanie w drużynie, wskazują także słowa jego samego. Polski bramkarz potwierdził to w rozmowie dla Eleven Sports. – Tak. Jeszcze mi się chcę i jeszcze mogę. Więc myślę, że jeszcze porozmawiamy sobie przed El Clasico kilka razy – powiedział.

A zatem Szczęsnego w koszulce FC Barcelony będziemy oglądać co najmniej do końca sezonu 2026/27. Jego pozycja raczej się już nie zmieni. Miejsce w pierwszym składzie zachowa Joan Garcia, a 36-latek będzie go zastępował w razie ewentualnych kontuzji.