Mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej apelują o całoroczną karetkę stacjonującą w dzielnicy. Choć od dwóch lat w sezonie letnim działa tam zespół ratownictwa medycznego, poza wakacjami czas dojazdu pogotowia nadal budzi obawy. W 2025 r. średni czas dotarcia karetki na Wyspę Sobieszewską wyniósł ponad 25 minut, a mieszkańcy wskazują na przypadki, w których pomoc jechała ponad 45 minut.

W jakiej dzielnicy najdłużej czeka się na karetkę?
Dwa lata temu opisywaliśmy problem wykluczenia niektórych gdańskich dzielnic w kontekście czasu dojazdów karetek pogotowia. Najgorzej wypadała wtedy Wyspa Sobieszewska, gdzie ratownicy potrzebowali ponad 33 min na dotarcie do zgłoszenia. Od tego czasu pojawiła się karetka w systemie całodobowym, która funkcjonuje w tym miejscu jednak jedynie w sezonie letnim, a więc od czerwca do sierpnia.

Ten krok na pewno zwiększył dostępność w wybranych miesiącach, jednak mieszkańcy zgłaszają, że nie rozwiązał problemu.

– Rok temu mój autystyczny syn miał dwa pierwsze w życiu napady padaczkowe, w takich sytuacjach należy wezwać karetkę, jechała do nas ponad 45 minut. Po 2 tygodniach mój mąż dostał drugi udar niedokrwienny, podobna sytuacja – karetka jechała ponad 45 minut – napisała do nas mieszkanka Sobieszewa.

„Bezpośrednie zagrożenie życia”

W sprawę dostępności do opieki medycznej w nagłych przypadkach zaangażował się mieszkaniec Sobieszewa, który we wniosku do Wojewody zaapelował o przekształcenie sezonowego zespołu ratownictwa medycznego w jednostkę całoroczną.

– Specyfika geograficzna Wyspy Sobieszewskiej (dzielnica odcięta mostem zwodzonym, jedyny dojazd drogą wojewódzką 501) sprawia, że w przypadku zdarzeń o charakterze nagłym zespoły ZRM stacjonujące na Stogach czy w centrum Gdańska nie są w stanie dotrzymać tych norm, zwłaszcza w godzinach szczytu komunikacyjnego lub w przypadku awarii /otwarcia mostu. Stan ten stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców, co narusza art. 68 ust. 2 Konstytucji RP, gwarantujący obywatelom równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych – napisał Paweł Wojciechowski.

Jakie są średnie czasy oczekiwania na karetkę?

W systemie ratownictwa funkcjonują dwa kody pilności. Pierwszy jest zarezerwowany dla stanów nagłego zagrożenia zdrowotnego wymagających natychmiastowego podjęcia medycznych czynności ratunkowych. W drugim wypadku mowa jest o niezbędnym wyjeździe zespołu do stanu zdrowotnego, który wymaga podjęcia czynności ratunkowych.

– Priorytet wyjazdu do zdarzenia jest ustalany na podstawie wywiadu przeprowadzanego przez dyspozytora medycznego. Dla dzielnicy Wyspa Sobieszewska w 2025 r. średni czas dotarcia ZRM na miejsce zdarzenia wyniósł: w kodzie 1 – ok. 18 min 10 sek, a w kodzie 2 – ok. 27 min 28 sek – przekazuje Anna Kowalewska z biura Wojewody.

Średnio 54 wyjazdy w miesiącu

Okazuje się, że w miesiącach letnich ub. r. zespół, który stacjonował na Wyspie Sobieszewskiej, interweniował 251 razy – dla porównania w Krynicy Morskiej ratownicy wyjeżdżali 317 razy, 454 razy.

– Jednocześnie w okresie styczeń – maj 2025 r. oraz wrzesień – grudzień 2025 r., tj. w czasie, gdy nie stacjonował na Wyspie Sobieszewskiej ZRM, na terenie tej dzielnicy odnotowano 343 interwencje ZRM, co odpowiada średnio 38 wyjazdom ZRM na miesiąc. W sezonie liczba interwencji ZRM wyniosła 161, co odpowiada średnio 54 wyjazdom w miesiącu – dodaje Anna Kowalewska.
Jak przekazuje Urząd Wojewódzki, liczba mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej wynosi 3 255 osób, a przez cały 2025 rok zrealizowano tu 504 wyjazdy ze średnim czasem dotarcia ZRM 25 min 26 sek. Czasy są jednak nieporównywalne dla średniej dla Gdańska.

– Średni czas dotarcia ZRM na miejsce zdarzenia w 2025 r. w całym Gdańsku wyniósł w kodzie 1 – ok. 9 min 28 sek, a w kodzie 2 – ok. 16 min 47 sek – informuje Kowalewska.

„Ocena potrzeb w tym zakresie nie ma charakteru uznaniowego”

Zapytaliśmy, czy wojewoda widzi potrzebę poprawy systemu w tej części Gdańska. Nic jednak nie wskazuje, aby na Wyspie Sobieszewskiej powstał całoroczny zespół ratownictwa medycznego.

– System PRM podlega stałemu monitorowaniu i doskonaleniu na obszarze całego województwa, również w odniesieniu do poszczególnych dzielnic. Ocena potrzeb w tym zakresie nie ma charakteru uznaniowego, lecz opiera się na bieżących analizach opartych w szczególności o takie parametry, jak: liczba mieszkańców, liczba zdarzeń oraz parametry czasów dotarcia ZRM na miejsce zdarzenia. Jeżeli wyniki tych analiz wskazują na obszary wymagające wzmocnienia, są one uwzględniane w procesie aktualizacji Wojewódzkiego Planu Działania Systemu PRM. Z kolei finalne brzmienie aktualizacji Planu uzależnione jest od uzgodnienia propozycji z Pomorskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia i akceptacji Ministra Zdrowia – informuje biuro Wojewody Pomorskiego.