Ali Gholizadeh, który w ostatnim czasie był w znakomitej dyspozycji, doznał w meczu z Motorem Lublin (1:0) zerwania więzadeł krzyżowych przednich w kolanie i dla „Kolejorza” już najpewniej nie zagra, bowiem jego kontrakt wygasa latem.

– To smutna informacja dla całego zespołu i samego zawodnika, który miał w perspektywie wyjazd na mistrzostwa świata. Taki jest niestety futbol. Nie da się kontrolować pewnych rzeczy, urazy wciąż się zdarzają. Musimy się skupić, żeby jak najlepiej wypełnić lukę po Alim, choć nie będzie to łatwe, bo mówimy o jednym z najlepszych piłkarzy Lecha, być może najlepszym w ostatnich miesiącach – przyznał trener Niels Frederiksen.

Gotowi do gry są za to Mateusz Skrzypczak i Radosław Murawski. – Obaj trenowali i możemy z nich już korzystać – zaznaczył Duńczyk.

Więcej czasu na powrót potrzebują Gisli Thordarson i Alex Douglas. – W przypadku tego pierwszego musimy być ostrożni, dlatego na mecz z Arką Gdynia jeszcze nie wyjdzie. Douglas natomiast potrzebuje jeszcze kilku tygodni – przekazał trener.

Po drobnych dolegliwościach kostki, w pełni sił jest Yannick Agnero. Poza składem pozostają zaś Kamil Jakóbczyk i Kornel Lisman, którzy od dłuższego czasu leczą kontuzje.

Mecz 32. kolejki PKO Ekstraklasy Lech Poznań – Arka Gdynia odbędzie się w piątek o godz. 20.30.

ZOBACZ WIDEO: Nagranie ze Szczęsnym robi furorę. Tak potraktował kolegę z FC Barcelony