„We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd jeszcze w tym tygodniu skieruje do Sejmu po raz kolejny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. I tak właśnie robimy. Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i właśnie został skierowany do Sejmu. Robimy to po raz trzeci. I po raz trzeci Sejm i Senat uchwalą ustawę, która ma ochronić osoby inwestujące na tym rynku” – napisał w piątek Berek na platformie X.

 

Dodał, że tym razem prezydent Karol Nawrocki „nie ma już żadnych argumentów przeciwko tej ustawie”, szczególnie po tym, jak skierował do Sejmu własny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów.

 

Jak zaznaczył, prezydencki projekt „jest niemal dosłownie skopiowanym projektem rządowym”.

Wraca ustawa o rynku kryptoaktywów. To już trzecia próba

Złożenie po raz trzeci do Sejmu projektu ustawy o rynku kryptoaktywów zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Jak mówił, jedyną zmianą, jaką będzie proponował w projekcie, będzie „wyraźniejsze zaostrzenie kar dla tych, którzy wykorzystując marzenia ludzi, czasami naiwność ludzi, czasami brak wiedzy, oszukują ich i narażają też państwo polskie, nasze bezpieczeństwo na szwank”. 

 

Celem pierwszej, przygotowanej przez rząd ustawy o rynku kryptoaktywów było m.in. wprowadzenie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation). Zgodnie z ustawą nadzór nad rynkiem kryptoaktywów sprawowałaby Komisja Nadzoru Finansowego, wyposażona w odpowiednie narzędzia nadzorcze i kontrolne. Doprecyzowano niektóre obowiązki emitentów tokenów powiązanych z aktywami i tokenów będących e-pieniądzem, a także dostawców usług w zakresie kryptoaktywów.

 

W przypadku naruszenia przepisów KNF miała dokonywać wpisów do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwych domen internetowych służących do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Ma to chronić klientów i rynek przed nieuczciwymi podmiotami. Ustawa wprowadzała odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF. Sprawcom najpoważniejszych naruszeń groziłaby m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł.

 

ZOBACZ: Ustawa Polski 2050 o kryptowalutach. Polsat News nieoficjalnie: Nawrocki daje zielone światło

 

Nowe przepisy regulowały także kwestie internetowych kantorów walutowych, które także miałyby być objęte nadzorem KNF. Zgodnie z ustawą miałyby one prowadzić dla swoich klientów indywidualne rachunki płatnicze, co umożliwiłoby m.in. ochronę pieniędzy klientów, a także pozwoliło im dysponować nimi w dowolnym momencie.

 

Prezydent uzasadnił swoje weto m.in. tym, że ustawa przewidywała możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem. „Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć” – ocenił.

 

Drugą okolicznością, która zadecydowała o wecie, jest rozmiar regulacji, a tym samym brak przejrzystości w przyjętych rozwiązaniach. Podczas gdy Czechy, Słowacja czy Węgry wdrożyły przepisy liczące kilka lub kilkanaście stron, polska ustawa ma ich ponad sto. Nadregulacja to prosta droga do wypychania firm za granicę – do Czech, na Litwę czy na Maltę – zamiast tworzenia warunków, by zarabiały i płaciły podatki w Polsce – podkreślono w uzasadnieniu weta.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej