Zespół Francesco Farioliego przegrał w Aves 1:3, a już sam fakt utraty trzech bramek zszokował fanów. Próby Oskara Pietuszewskiego w drugiej połowie były nieudane, a mianem bohaterów określa się teraz piłkarzy z drużyny gospodarzy. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Bolesny wniosek po katastrofie FC Porto. Koniec szans dla Polaków

Ze względu na to, że żaden z Polaków nie znalazł się w pierwszym składzie Porto, media nie poświęcają im zbyt wiele uwagi. Mimo wywalczenia mistrzostwa Portugalii zespół miał jeszcze okazję do walki o historyczny rekord. To się jednak nie wydarzy.

„Ogromna niespodzianka w Vila das Aves. Mistrzowie kraju, FC Porto, przegrali na wyjeździe z ostatnim w tabeli i już zdegradowanym Aves w meczu, w którym zmarnowali wiele okazji, zwłaszcza w pierwszej połowie” — zauważa „A Bola”.

„Aves grało kompaktowo przez cały mecz i potrafiło zdobywać bramki w odpowiednich momentach, zadając druzgocące ciosy podopiecznym Francesco Farioliego z Porto, którzy tym razem nie zdołają wyrównać ligowego rekordu 91 punktów. Niebiesko-biali weszli w okres dekompresji w tym sezonie…” — podsumowuje dziennikarz i jako piłkarza meczu wybiera Roniego.

„Z dwoma golami, z których drugi porwał stadion do tańca, zimowy nabytek Aves zdobył swoją pierwszą bramkę dla klubu i był najbardziej przełomowym elementem w drużynie João Henriquesa” — argumentuje, a o Pietuszewskim pisze tylko w kontekście zmian i nadziei na to, że zespół z większą liczbą podstawowych zawodników mógłby pokusić się o remontadę.

ZeroZero.pt już w tytule pisze: „Cóż za gorzka impreza”. „Ostatnia drużyna pokonała pierwszą. Tak, drogi czytelniku. AFS — już kilka tygodni temu zdegradowany — pokonał mistrza FC Porto (3:1) i był pierwszą drużyną, której udało się strzelić trzy gole w jednym meczu ze Smokami” — czytamy.

ZeroZero.pt o meczu FC Porto

ZeroZero.pt o meczu FC PortoŹródło: zerozero.pt

„FC Porto pokonane w pierwszym meczu po zdobyciu tytułu” — podkreśla „O Jogo”.

"O Jogo" o meczu FC Porto

„O Jogo” o meczu FC PortoŹródło: „O Jogo”

„Dwie bramki Roniego w 23. i 58. minucie oraz gol Aderllana Santosa w 58. minucie zapewniły zwycięstwo drużynie Vila das Aves, która i tak spadła do drugiej ligi. Deniz Gul w 53. minucie zdobył bramkę honorową dla Smoków, którym tym samym nie udało się wyrównać rekordu punktów w sezonie, należącego już do niebiesko-białego klubu” — zauważa portugalska gazeta.