
Czy po wybudowaniu nowej jednostki szkoleniowej dla Uniwersytetu Morskiego wysłużony Dar Młodzieży pożegna się z Gdynią i trafi do Szczecina? Stowarzyszenie Morskie Miasto Szczecin, skupiające kapitanów żeglugi wielkiej z tego miasta, wystosowało już w tej sprawie apel. Gdyński radny, Jakub Ubych, postanowił przejść do kontrataku i stworzył petycję w sprawie pozostawienia legendarnego żaglowca w Gdyni.
Kapitanowie ze Szczecina chcą „przejąć” Dar Młodzieży
tak, nawet gdy będzie to generować duże koszty, to warto, bo to symbol miasta
72%
nie, nie ma co mnożyć kosztów, a sam Uniwersytet Morski będzie miał przecież nową jednostkę
28%
Przypomnijmy: Dar Młodzieży, choć wyruszył niedawno w rejs do Stanów Zjednoczonych, zbliża się nieuchronnie do emerytury. W kwietniu ogłoszono zresztą przetarg na budowę jednostki, która – prawdopodobnie już w 2029 r. – zastąpi go jako żaglowiec szkoleniowy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
A co z samym Darem Młodzieży, gdy już przestanie służyć studentom? Na razie nie wiadomo. Brak sygnałów w tej sprawie ze strony władz Gdyni postanowili wykorzystać kapitanowie żeglugi wielkiej ze Szczecina. Napisali apel, w którym proponują przeniesienie żaglowca do ich miasta.
– W związku z zapowiedzianą budową nowego żaglowca dla Uniwersytetu Morskiego w Gdyni nadarzy się niepowtarzalna okazja „przejęcia” żaglowca Dar Młodzieży. […] Przejęcie i wyeksponowanie żaglowca Dar Młodzieży na Odrze wpisuje się jak najbardziej w filozofię hasła Floating Garden – czytamy w apelu Stowarzyszenia Morskiego Miasto Szczecin.
Gdyński radny apeluje o pozostawienie żaglowca w mieście
Na informacje te zareagował Jakub Ubych, gdyński radny Samorządności. Stworzył petycję, która jest zarazem apelem do władz Gdyni.
W petycji radny prosi o podjęcie kompleksowych działań mających na celu:
zapewnienie, by żaglowiec Dar Młodzieży – po zakończeniu jego dotychczasowej służby szkoleniowej i wprowadzeniu do eksploatacji jego następcy – pozostał w Gdyni, w jej macierzystym porcie, jako trwały element gdyńskiego krajobrazu i dziedzictwa morskiego;wypracowanie – we współpracy z Uniwersytetem Morskim w Gdyni, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwem Sportu i Turystyki, Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwem Infrastruktury, Zarządem Morskiego Portu Gdynia SA oraz Komitetem Honorowym Obchodów 100-lecia Gdyni – koncepcji wykorzystania żaglowca jako pomnika na wodzie, ośrodka edukacji morskiej i żeglarskiej, przestrzeni muzealnej i kulturalnej oraz magnesu turystycznego najwyższej rangi;wskazanie miejsca trwałego zacumowania jednostki w rejonie Mola Południowego – w bezpośrednim sąsiedztwie powstającego Centrum Olimpijskiego Żeglarstwa – tak by stworzyć w Śródmieściu Gdyni unikatową w skali kraju przestrzeń publiczną o spójnym charakterze morskim, sportowym i kulturalnym;podjęcie działań w roku 2026 – uchwałą Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z 14 maja 2025 r. ustanowionym Rokiem Miasta Gdyni – tak by decyzja o pozostawieniu Daru Młodzieży w Gdyni miała wymiar adekwatny do rangi stulecia naszego miasta;włączenie do rozmów partnerów pozasamorządowych w sposób gwarantujący trwałość projektu, w tym w szczególności poprzez wystąpienie o wsparcie merytoryczne i finansowe do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Dar Młodzieży od zawsze związany z Trójmiastem
Dar Młodzieży to trzymasztowa fregata typu B-95, zaprojektowana przez gdańskiego konstruktora inż. Zygmunta Chorenia, zbudowana w Stoczni Gdańskiej i przyjęta do służby pod biało-czerwoną banderą 4 lipca 1982 r. przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni.
Jest pierwszym żaglowcem zbudowanym w polskiej stoczni od podstaw jako żaglowa jednostka szkolna, według oryginalnego polskiego projektu. Od ponad czterech dekad pełni funkcję pływającego ambasadora naszego kraju, kontynuując tradycję Lwowa i Daru Pomorza – poprzednich żaglowców szkoleniowych.Radny: To więcej niż statek
– Dla Gdyni Dar Młodzieży nie jest tylko statkiem. Jest częścią tożsamości miasta z morza i marzeń. Jego sylwetka, wpisana w panoramę Nabrzeża Pomorskiego, sąsiaduje z pomnikiem Josepha Conrada Korzeniowskiego, ze Skwerem Kościuszki, z Akwarium Gdyńskim i z Molem Południowym. To u stóp pomnika Conrada Korzeniowskiego, w wysuniętym w morze sercu Gdyni, żaglowiec żegnano w maju 2018 r. przed wyruszeniem w Rejs Niepodległości. To do tych samych nabrzeży powracał 11 listopada 2023 r. po rejsie upamiętniającym stulecie pierwszego polskiego przekroczenia równika, witany paradą burtową i tysiącami mieszkańców Gdyni. Ta więź jest realna, codzienna i namacalna. I właśnie dlatego nie wolno pozwolić, by została zerwana – tak Ubych uzasadnia stworzenie petycji.
Na koniec warto jednak zaznaczyć, że utrzymanie takiego żaglowca, nawet w formie muzeum, to wciąż ogromne koszty, które w skali roku można liczyć w kilku mln zł.