To nie pierwsza wizyta Henry’ego Cavilla w Łodzi. Kilka lat temu spotkał się w tym mieście z fanami „Wiedźmina” podczas organizowanego przez Netfliksa festiwalu poświęconego serialowej ekranizacji powieści Andrzeja Sapkowskiego. Wtedy jednak aktor wystąpił bardziej cywilnie, a teraz faktycznie wymachuje na ulicach miasta mieczem. A tak konkretnie na dworcu Łódź Fabryczna, który na potrzeby nowej wersji filmu „Nieśmiertelny” udaje londyńską stację kolejową.
Łódź Fabryczna jak polskie Hollywood
Ekipa „Nieśmiertelnego” przyjechała do Polski na początku maja, co potwierdził m.in. lokalny oddział TVP. W sieci krążą też zrobione ukradkiem zdjęcia oraz nagrania ekipy filmowej pracującej na łódzkim dworcu kolejowym. Henry Cavill odziany w długi skórzany płaszcz ćwiczy zawzięcie układy do pojedynku na miecze i wydaje się mieć znakomity humor. Robota mu się pewnie pali w rękach, produkcja miała przecież wcześniej przerwę z powodu jego kontuzji. Jedno jest pewne: skoro reżyseruje Chad Stahelski, choreografia do scen walki będzie imponująca.
Ekipę widziano też w okolicach archikatedry, a na potrzeby filmu zamknięto tymczasowo fragmenty niektórych z ulic miasta – donosi „Fakt„. Następna w kolejce jest Częstochowa – ponoć filmowcy upatrzyli sobie wnętrza tamtejszej huty na zdjęcia. Produkcja ma potem zawitać do Hongkongu.
Wcześniej filmowcy pracowali w Szkocji, gdzie kręcono zdjęcia z części „historycznej”. Jak pamiętają miłośnicy oryginału z lat 80. to właśnie tam Connor MacLeod się urodził w XVI wieku i odkrył, że nie jest zwykłym człowiekiem, a obdarzonym długowiecznością wojownikiem, który musi z podobnymi sobie walczyć o wielką „nagrodę”.
W Szkocji Connor spędza pierwsze lata życia i bierze ślub z Heather – pierwszą i na długie lata jedyną miłością jego życia. Tym razem w tę postać wcieliła się znana z takich filmów jak „Strażnicy Galaktyki”, „Avengers: Koniec gry”, „Jumanji: Przygoda w dżungli” Karen Gillan. Co ciekawe, aktorka naprawdę pochodzi ze Szkocji. Pokazała też na swoim profilu w mediach społecznościowych trochę zdjęć z planu. Dzięki temu wiemy, że w filmie pojawi się ten sam, co w produkcji z 1986 roku zamek Eilean Donan.
Tu dodajmy, że nowy „Nieśmiertelny” jest naprawdę gwiazdorsko obsadzony. Poza tym, że Henry Cavill gra tytułową rolę, to zobaczymy też w filmie Russella Crowe. Ten wciela się w tę samą postać, co Sean Connery w oryginale, czyli Juana Sánchez-Villalobosa Ramíreza. To mentor i nauczyciel MacLeoda, który uczy go walki na miecze i zapoznaje z historią Nieśmiertelnych. Taki układ jest o tyle znaczący, że Russell Crowe naprawdę jest mentorem Henry’ego Cavilla. Spotkali się pierwszy raz na planie filmu „Dowód życia” jeszcze w 2000 roku. Cavill miał wtedy 16 lat i był epizodystą w jednej ze scen, ale podczas zdjęć odważył się poprosić Crowe’a o aktorską poradę.
Zobacz wideo Henry Cavill rozmawiał z nami tuż przed ogłoszeniem rezygnacji: Dzięki graniu Geralta mogę wniknąć w polskość
– Na boisku był jeden dzieciak, który był bardzo płynny w ruchach i dobrze je kontrolował. Obserwowałem go, a kiedy była przerwa w zdjęciach, przyszedł pogawędzić. Wszystkie jego pytania dotyczyły aktorstwa. Niby się uśmiechał, ale miał w oczach coś skrajnie poważnego. Kiedy ludzie zadają ci takie pytania, najczęściej odpowiadasz na nie cokolwiek, bo powtarzają się setki razy. Jemu powiedziałem prawdę w czasie tej krótkiej rozmowy. Wyjaśniłem mu, że to wyzwanie i wiele od niego zależy, bo nikt mu nic nie da – wspominał w programie „Graham Norton Show” Russel Crowe. Tak się składa, że lata później Russell Crowe zagrał ojca Supermana w filmie, którego tytułową gwiazdą był właśnie Cavill.
Wracając do „Nieśmiertelnego”: w najgroźniejszego z przeciwników Connora, czyli Kurgana, wcieli się Dave Bautista. To nie koniec dużych nazwisk, bo w obsadzie znalazł się też Jeremy Irons. Jak podają źródła, wcieli się w przewodniczącego rady Obserwatorów, która pilnie przygląda się poczynaniom nieśmiertelnych.
O oryginalnym filmie z 1986 roku fabuła zakładała, że Kurgan i Connor MacLeod ścierają się raz na jakiś czas przez 400 lat, ale do ich ostatecznego pojedynku dochodzi we współczesności. Wieści o tym, że Łódź Fabryczna udaje jedną z londyńskich stacji kolejowych, sugerują, że także tym razem akcja potoczy się podobnie.
Przygotowania do nakręcenia nowej wersji „Nieśmiertelnego” trwały naprawdę długo, bo już kilkanaście lat. Jeszcze w 2013 roku mówiono, że główną rolę ma zagrać Ryan Reynolds. Koncepcje jednak zmieniały się wielokrotnie. Dość powiedzieć, że Chad Stahelski związany jest z projektem od 2016 roku, a Henry Cavill od 2021. Zdjęcia ruszyły pod koniec 2025 roku. Reżyser tłumaczył niedawno w rozmowie z „The Hollywood Reporter”:
To po prostu twardy orzech do zgryzienia, ponieważ seria 'Nieśmiertelny’ jest tak rozbudowana, a jej mitologia tak głęboka. Nieco skomplikowane jest lawirowanie pomiędzy czymś, co będzie wierne duchowi oryginału, ale jednocześnie będzie miało własny charakter i będzie zrobione po naszemu.
Nie chcemy tu zrobić po prostu nowej wersji. Zależy nam na tym, by to było coś świeżego, ale też by wykorzystywało całą tę mitologię, którą tak wszyscy pokochaliśmy w pierwszym filmie.
Premiera zapowiedziana jest na 2027 rok, dystrybutorem jest studio Amazon MGM.