Sejm rozpoczął we wtorek prace nad czterema projektami dotyczącymi regulacji rynku kryptoaktywów. Wśród nich znalazły się dwie inicjatywy poselskie — Polski 2050 oraz Konfederacji — a także propozycja przygotowana przez rząd i projekt prezydencki. To kolejne podejście parlamentu do tej kwestii, ponieważ prezydent zawetował dwa wcześniejsze rządowe projekty.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Donald Tusk na początku maja zwracał uwagę na kulisy funkcjonowania platformy Zondacrypto związanej z rynkiem kryptowalut i — jak mówił — jej powiązania z mafią rosyjską.Nawrocki broni regulacji przed kryptoaferą

Prezydent był pytany we wtorek na konferencji prasowej w Bukareszcie — gdzie przebywa z wizytą — czy widzi przestrzeń do rozmowy w kontekście projektów dotyczących regulacji rynku kryptowalut — poza tym, który wyszedł z Kancelarii Prezydenta RP. Nawrocki zaznaczył, że kwestia przyjęcia tych przepisów „nie miałaby ani nie ma najmniejszego wpływu na to, co stało się wokół kryptoafery”.

— Wszyscy, którzy śledzą polską debatę publiczną, powinni mieć tego pełną świadomość. Ten problem, niezależnie od regulacji prawnych, ustawy czy wdrożenia rozporządzenia MiCA, powstał niestety w wyniku działań służb, które — zdaje się — nie uprzedziły nawet samego premiera, a mówię to z troską o pana premiera Tuska, który przecież pokazywał się publicznie w koszulce Zondacrypto — mówił Nawrocki, odnosząc się prawdopodobnie do udostępnionego m.in. przez posła Janusza Kowalskiego zdjęcia Tuska z koszulką, na której znalazło się logo Zondacrypto.

— Widać więc, że informacje o aferze nie dotarły do najważniejszych osób w państwie, również do mnie, a obowiązujące prawo i proponowane rozwiązania ustawowe nie powstrzymałyby tego procederu — powiedział prezydent.

Konsultacje z Polską 2050

Nawrocki zwrócił uwagę, że konsultował swoją propozycję również z przedstawicielami koalicji rządzącej, w tym Polski 2050. Według niego dokument nie wprowadza nadmiernych obostrzeń wobec rozporządzenia MiCA i w przyszłości może pomóc uporządkować rynek kryptoaktywów.

— Projekt jest koncyliacyjny, nie stanowi nadmiernej regulacji rozporządzenia MiCA i może w kolejnych latach okazać się bardzo pomocny w uporządkowaniu, uregulowaniu tego rynku. Oczywiście spodziewam się i mam nadzieję, że polski parlament przyjmie tę propozycję, stworzoną w Kancelarii Prezydenta w sposób kompromisowy i koncyliacyjny. I taką ustawę, jeśli wyjdzie z polskiego Sejmu, ja bym podpisał — zapowiedział prezydent. Dodał, że nie chciałby otrzymać po raz trzeci projektu, który już dwukrotnie do niego trafiał.

O gotowości prezydenta do podpisu decydują konkretne różnice między obiema propozycjami. Inicjatywa rządowa i prezydencka mają wspólny cel — zapewnić stosowanie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation). Najważniejsze rozbieżności, na których Nawrocki opiera swoje stanowisko, dotyczą zasad blokowania rachunków kryptoaktywów na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która zgodnie z projektowanymi przepisami ma nadzorować ten rynek. Propozycja prezydenta zakłada również niższe sankcje za naruszenia niż wersja rządowa.

Pod względem objętości projekt rządowy jest nieco krótszy — liczy 168 artykułów i 106 stron, natomiast prezydencki obejmuje 170 artykułów i 108 stron. Oba projekty przewidują, że KNF będzie mogła blokować rachunki pieniężne, kryptoaktywa lub wstrzymywać konkretne transakcje na 96 godz., z opcją przedłużenia tego terminu.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto

Na początku kwietnia media zaczęły informować o możliwych poważnych problemach z płynnością największej polskiej giełdy kryptowalut — Zondacrypto. 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach rozpoczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Na początku śledztwa prokuratura szacowała szkodę na co najmniej 350 mln zł. Sprawa ta stanowi tło dla obecnych prac legislacyjnych, choć — jak podkreśla prezydent — nowe przepisy nie zapobiegłyby aferze.

Katowicka prokuratura przekazała we wtorek, że dotychczas przesłuchała kilkaset osób pokrzywdzonych i przyjęła blisko 1,9 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Prokuratorzy przesłuchali też jako świadków 26 osób, które nie są pokrzywdzonymi, lecz mają informacje o sprawie.