Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy ogłosił w czwartek środek zapobiegawczy dla podejrzewanego o korupcję byłego szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrija Jermaka. Zostanie on aresztowany bądź wpłaci kaucję w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln zł).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wcześniej Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) żądała dla Jermaka aresztu albo kaucji w wysokości 180 mln hrywien.

Jest nakaz aresztowania byłego szefa kancelarii Zełenskiego. Andrij Jermak zabrał głos

— Nie mam takich pieniędzy na kaucję. Na razie mój prawnik będzie pracował z przyjaciółmi i znajomymi. Zaprzeczam wszelkim oskarżeniom. Nie mam nic do ukrycia i złożę apelację — mówił Jermak w sądzie po ogłoszeniu wyroku.

Andrij Jermak podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej

W poniedziałek Jermak, który pzez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie, usłyszał zarzuty ze strony SAP. Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.

W aferę zaangażowani są także były wicepremier Ołeksij Czernyszow oraz biznesmen, dawny partner biznesowy Zełenskiego, Tymur Mindicz. Afera została ujawniona w ramach operacji specjalnej „Midas”, która odbiła się szerokim echem zarówno w Ukrainie, jak i za granicą, uderzając w wizerunek ukraińskich elit politycznych, w tym samego prezydenta.

Wcześniej ujawniono informacje na temat uczestników rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej. Pobierali oni od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez które — jak ustalono — przeszło około 100 mln dol.

We wtorek sprawa nabrała nowego wymiaru po tym, jak SAP oceniła, że Jermak może próbować uciec z kraju, gdyż posiada cztery paszporty dyplomatyczne oraz wystarczające środki finansowe. Prokuratura podkreśliła również, że przez sześć lat pełnienia funkcji szefa kancelarii prezydenta Jermak utrzymywał rozległe kontakty z elitami politycznymi innych państw.