Finalizacja miała nastąpić w czwartek, już po awansie Wisły Kraków do PKO Ekstraklasy. „Przegląd Sportowy Onet” podał, że Wojciech Kwiecień przejmie „pakiet 25 proc. akcji”, więc od razu stanie się ważną częścią układu właścicielskiego przy Reymonta.

Na tym plan miał się nie skończyć. Według wspomnianego źródła sponsor Wieczystej Kraków chce w kolejnych etapach „stać się głównym właścicielem klubu”. Jednym z kluczowych punktów mają być rozmowy z Jakubem Błaszczykowskim, który posiada 15,30 proc. udziałów.

ZOBACZ WIDEO: Spojrzał prosto w kamerę. Słowa do „Lewego” obiegną cały świat

Dla Wisły to moment szczególny. Klub po czterech sezonach wraca do elity. Zmiana w akcjonariacie zbiegłaby się z wejściem „Białej Gwiazdy” na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Jarosława Królewskiego. Prezes krakowskiej Wisły opublikował obszerny wpis na platformie X, w którym zapewnił, że na ten moment nic nie jest przesądzone.

„Nie, nie doszło do żadnego przejęcia niczego przez WK: ani jednej pojedynczej akcji, prawa do akcji, calla na akcję, umorzenia akcji, zastawienia akcji itd” – podkreślił Królewski w mediach społecznościowych.

Jarosław Królewski nie ukrywał, że rozmowy w sprawie przyszłości Wisły wciąż trwają. Nie zaprzeczył jednoznacznie, że Kwiecień w przyszłości może wesprzeć finansowo lidera Betclic I ligi.

„Przecież pisałem Wam, że jak do czegoś dojdzie lub już będzie na tyle blisko, to dam Wam znać. Tylko w tym tygodniu dostaliśmy propozycje od dwóch nowych inwestorów objęcia akcji Wisły Kraków. Serio nie spieszy się nam – mamy swój plan. Wybierzemy najlepsze opcje po sezonie. Najbliżej jest nam do naszej spójnej wizji realizowanej krokowo z tuningiem, ale bez rewolucji. W żadnej wersji nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza przynajmniej w perspektywie roku. Także będziecie się ze mną męczyć chwilę” – zwrócił się do kibiców.

I dodał: „Żeby była jasność, bo jestem leniwy w pewnych kwestiach dla tych co piszą, że „ego”, że „nie odda” nie będę się powtarzał: jest wręcz przeciwnie […] Aby Was uspokoić i Wasze najbliższe tygodnie wytłumić, nie ma możliwości, że ŻADNE dokumenty z ŻADNYM z inwestorów, aniołów biznesów, januszy biznesu nie zostaną podpisane do końca sezonu – skupcie się na czymś pożytecznym, nie wiem grządkach czy co się tam robi, jak się nie programuje”.

Materiał „Przeglądu Sportowego Onet” opisał też przyszłość Wieczystej. Nawet ewentualny awans drużyny Kazimierza Moskala nie otworzyłby jej drogi do Ekstraklasy. Plan zakłada wycofanie zespołu z I ligi i przesunięcie go na miejsce rezerw, które walczą o awans do III ligi. Za prowadzenie Wieczystej ma odpowiadać syn Wojciecha Kwietnia, ale ciężar finansowania nadal ma spoczywać na biznesmenie.