Między innymi pod takim hasłem jak w tytule, dziś w Warszawie – przed Ministerstwem Finansów – zorganizowano protest przedsiębiorców przeciwko systemowi SENT. Przedstawiciele branży odzieżowej oraz obuwniczej sprzeciwiają się przepisom przewidującym wysokie kary za błędy formalne w raportowaniu transportu towarów. Demonstranci podkreślają, że regulacje mogą dotknąć nawet około 120 tysięcy firm, w tym małe rodzinne biznesy i handlarzy prowadzących działalność na targowiskach.
SENT (System Elektronicznego Nadzoru Transportu) to państwowy system teleinformatyczny w Polsce, prowadzony przez Krajową Administrację Skarbową, służący do monitorowania w czasie rzeczywistym drogowego i kolejowego przewozu tzw. towarów wrażliwych (np. paliwa, alkoholu, tytoniu, odpadów, a od marca 2026 r. także odzieży i obuwia) w celu uszczelnienia systemu podatkowego i walki z szarą strefą.
Problem w tym, że rygorystyczne przepisy (między innymi obowiązek rejestrowania każdego transportu na specjalnej platformie) obowiązywać mają także mikroprzedsiębiorców.
Do Warszawy na protest pojechała też liczna grupa przedsiębiorców z Ostrołęki. Zebrali się i wybrali do stolicy autokarem.
W Warszawie ich protest poparł poseł Arkadiusz Czartoryski, który z Ostrołęczanami był pod Ministerstwem Finansów. I zdał relację w swoich mediach społecznościowych.
– Protest ostrołęckich przedsiębiorców, którzy uczestniczą w ogólnopolskim proteście przeciwko systemowi SENT. Potworna mitręga administracyjna, ważenie towaru, elektroniczne śledzenie przewozu, dotyka osoby handlujące używanymi ciuchami na ryneczkach – napisał poseł Arkadiusz Czartoryski na swoim profilu facebookowym.
A nam dopowiedział jeszcze:
– Będąc członkiem parlamentarnego zespołu do spraw mikroprzedsiębiorców i patriotyzmu gospodarczego staram się wspierać ten sektor. Zasady SENT dla mikroporzedsiębiorców handlujących używanymi ciuchami na ryneczkach to absolutne kuriozum – mówi poseł Czartoryski.
Obejrzyj wszystkie zdjęcia: Ostrołęczanie na proteście przeciwko SENT