Dyrektor sportowy Michał Żewłakow przekonywał, że klub z Łazienkowskiej 3 był zainteresowany przedłużeniem kontraktu z Serbem, ale jego wymagania finansowe były poza zasięgiem. A to sprawiło, że nikt nie robił mu problemu z odejściem do kraju, gdzie otrzyma zdecydowanie wyższą pensję.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Radovan Pankov wybrał nowy klub. Duża podwyżka

Dobre występy indywidualne Pankova sprawiły, że mimo słabszej postawy Legii w obronie, nie miał on problemu ze znalezieniem nowego klubu. Zdążył się już pożegnać z fanami z Warszawy.

„Drodzy kibice Legii, ogłaszam, że tego lata odejdę z Legii. Ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna, ale nie miałem innego wyboru. Z waszego pięknego miasta i klubu zabieram ze sobą wyłącznie najlepsze wspomnienia, a jednymi z najważniejszych jesteście wy — kibice. Czułem się szanowany i kochany. Dziękuję za wasze wsparcie i do zobaczenia na ostatnich nadchodzących meczach” — przekazał wtedy w oświadczeniu.

Serwis Weszlo.com ogłasza, że trafi on do południowokoreańskiego Jeonbuk Hyundai Motors, czyli giganta z K-League. „Fakt” podawał, że w Legii zarabiał 400 tys. euro za sezon. Według najnowszych informacji w Korei ma otrzymywać ok. pół mln euro, a to oznacza wielką podwyżkę po letnim transferze.

Jeonbuk Hyundai Motors w zeszłym sezonie zgarnęło dublet, a Pankov będzie miał okazję do gry w Azjatyckiej Lidze Mistrzów. W Ekstraklasie grał od 2023 r. i z końcem tego sezonu wypełni kontrakt z Wojskowymi. Obecnie ma na koncie 25 występów, bramkę i asystę.

Legia stara się ustabilizować sytuację w defensywie. Mówi się, że do zespołu ma dołączyć Zoran Arsenić z Rakowa Częstochowa, a klub przedłużył właśnie kontrakt z Rafałem Augustyniakiem. Ogłoszono także pozostanie Bartosza Kapustki.