Janusz Cieszyński pytany był w sobotę w RMF FM o medialne doniesienia dotyczące wycofania Amerykanów nie tylko z Europy, ale i z Afryki. Odpowiadając, co oznaczałoby to dla naszego bezpieczeństwa, poseł PiS stwierdził wprost, że byłaby to „fatalna wiadomość”.

– My jako Prawo i Sprawiedliwość ostrzegaliśmy przed tym i mówiliśmy, że dobre relacje polsko-amerykańskie to jest fundament naszego bezpieczeństwa. Nasi oponenci mieli inne zdanie. Wszyscy pamiętamy ten pistolecik skierowany w plecy Donalda Trumpa przez Donalda Tuska, jakieś różne dziwne komentarze w trakcie kampanii wyborczej. To na pewno nie pomaga – ocenił.

To nie jest film SF, to nagranie z Chin. Pokazali „mecha” GD01

Cieszyński o Kosiniaku-Kamyszu. „Mam nadzieję, że ma rację”

Na uwagę, że decyzja USA jest raczej globalna, a nie wynika z polityki obecnego rządu, Cieszyński wskazał na niektóre kraje na świecie, „w których obronę, ze względu na bardzo mocne polityczne relacje, USA wkładają bardzo dużo „

Lawina komentarzy po decyzji USA ws. wojsk w Polsce

Lawina komentarzy po decyzji USA ws. wojsk w Polsce

– Bez względu na to, czy rządzą demokraci, czy republikanie. I właśnie tam o te relacje się bardzo zabiega i dlatego uważam, że jest naszym interesem, jako Polski, żeby mieć te relacje dobrze poukładane. Ja przypomnę, że prezydent Andrzej Duda miał bardzo dobre relacje z Joe Bidenem, pomimo tego, że demokraci za kadencji Bidena finansowali wprost NGO-sy, które walczyły z Prawem i Sprawiedliwością – zaznaczył.

Polityk odniósł się też do zapewnienia szefa MON, który mówił, że nie ma żadnej decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

– Mam nadzieję, że Władysław Kosiniak-Kamysz ma rację. Naprawdę, jeżeli ktoś myśli, że ja tu przyjdę do studia RMF i powiem: dobrze by było, żeby wyszli amerykańscy żołnierze, jeżeli to sprawi, że Donaldowi Tuskowi spadnie poparcie o 5 proc., ja nigdy tak nie powiem, dlatego że polskie bezpieczeństwo, bez względu na to, kto rządzi, jest najważniejsze i dopóki będę w polityce, to będę wyznawał taką zasadę – oświadczył.

„My po prostu musimy mieć amerykańskie wojska”

W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem Cieszyński podkreślił, że jest przekonany, iż prezydent Karol Nawrocki zawsze w sprawach bezpieczeństwa będzie stał za interesem Polski, który jest „zbieżny i dla rządu, i dla prezydenta, i dla opozycji, ale przede wszystkim dla Polaków”.

"Źle przemyślana decyzja". Kongresmen ws. odwołania wojsk USA

„Źle przemyślana decyzja”. Kongresmen ws. odwołania wojsk USA

– My po prostu musimy tu mieć te amerykańskie wojska, bo doskonale zobaczyliśmy na Ukrainie, że kiedy w naszym regionie świata coś się dzieje, to albo są Amerykanie, albo jest pięć tysięcy hełmów – oznajmił.

Poseł PiS przypomniał również, że niewielu wierzyło, iż Ukraina stawi czoła rosyjskiej agresji i nie upadnie. – Zachodni przywódcy chcieli sprzedać Zełenskiego i Ukrainę. Oni mówili, że to się zakończy w dwa dni. Musimy handlować dalej z Rosją, kupować ruski gaz, pompować ten skarbiec Putina. To była ich strategia i to premier Mateusz Morawiecki wtedy pojechał do Berlina, pojechał na Radę Europejską i powiedział: hej, nie możemy się na to zgodzić – podkreślił.