W sobotę (16 maja) miliony Polaków będą kibicować naszej reprezentantce w finale Konkursu Piosenki Eurowizji 2026, Alicji Szemplińskiej. Wykonawczyni utworu „Pray” zaśpiewa jako 18. uczestniczka. Wielki finał rozpocznie się o godz. 21:00 i z pewnością jak co roku wywoła wielkie emocje wśród fanów.
Polska jak dotychczas nie wygrała jeszcze Eurowizji, a rekordowe drugie miejsce w konkursie zajęła Edyta Górniak w 1994 roku (zaśpiewała wówczas „To nie ja!”). O historyczne zwycięstwo w tym roku powalczy 24-letnia Szemplińska. Co prawda w ocenie bukmacherów szanse na wygraną Polski w Eurowizji wynoszą niespełna 1 proc., ale przypomnijmy, że pierwotnie nie dawano nam szans na awans do finału. Faktem jest jednak, że w roli faworytów wskazywani są Finowie. Na kolejnych miejscach bukmacherzy wymieniają zaś Australię i Grecję.
Jaka jest nagroda za wygranie Eurowizji?
Zwycięzca Eurowizji może rzecz jasna liczyć na ogromną popularność, nawet jeśli jest ona tylko chwilowa. Samo to stanowi dla artystów ogromną szansę do dalszego rozwoju. Wygrana w Konkursie Piosenki Eurowizji nie kończy się tylko na tym: dla zdobywcy pierwszego miejsca przewidziana jest nagroda, choć nie pieniężna.
Skoro zwycięzca nie zarobi na swoim sukcesie, to co dostanie? Otóż nagrodę za wygraną na Eurowizji stanowi statuetka – od 2008 roku jest to kryształowy mikrofon. Zwycięzca może zrobić z nią, co chce. Dla przykładu, Nemo (osoba niebinarna; zaimki one/ich), którzy zwyciężyli w 2024 roku, w grudniu 2025 odesłali nagrodę do Europejskiej Unii Nadawców (EBU), tym samym wyrażając sprzeciw wobec dopuszczenia Izraela do rywalizacji. Tymczasem członkowie ukraińskiego zespołu Kalush Orchestra – zwycięzcy z 2022 roku – sprzedali mikrofon na aukcji charytatywnej za 900 tys. dolarów i poinformowali, że przekażą pieniądze na pomoc ukraińskiej armii.
Ponadto zwycięski utwór ponownie wykonywany jest podczas finału, a kolejna edycja wydarzenia zwyczajowo odbywa się w kraju, z którego pochodzi laureat. Od tej zasady są jednak odstępstwa – np. w 2023 roku Eurowizję zorganizowano nie w Ukrainie, skąd pochodzili zwycięzcy konkursu w 2022 roku – zespół Kalush Orchestra – a w Wielkiej Brytanii, której reprezentant zajął drugie miejsce. Powodem była wojna w Ukrainie.
Choć w konkursie Eurowizji od 2016 roku uczestniczą też reprezentanci Australii, to gdyby zdobyli oni pierwsze miejsce, nie mogliby zorganizować kolejnej edycji wydarzenia w swoim kraju. Wszystko to ze względu na inne strefy czasowe. Australijczycy mogliby wówczas wybrać kolejnego organizatora spośród państw europejskich. Jak dotychczas taka sytuacja nie miała jednak miejsca.
Ile za występ na Eurowizji zarobi Alicja Szemplińska?
Artystów, którzy występują podczas Konkursu Piosenki Eurowizji, każdego roku oglądają dziesiątki milionów widzów (nawet ponad 150 milionów osób). W 2025 roku wielki finał w TVP1 i TVP Polonia (z udziałem Justyny Steczkowskiej, która zajęła 14. miejsce na 26 możliwych) oglądało średnio 3,98 miliona Polaków. TVP podaje, że pierwszy półfinał Eurowizji 2026 śledziło średnio ponad 1,5 miliona widzów.
Wydarzenie organizowane na tak dużą skalę wymaga ogromnych nakładów finansowych, związanych z logistyką, efektami specjalnymi, bezpieczeństwem, wykorzystywaniem nowoczesnych technologii, a wreszcie i marketingiem. Artyści nie otrzymują wynagrodzenia za występy na Eurowizji. Nie inaczej będzie więc w przypadku polskiej reprezentantki, Alicji Szemplińskiej. Jest to jednak okazja do zaprezentowania się przed licznym gronem słuchaczy z całego świata i być może szansa na karierę również poza granicami kraju.
Można zresztą wskazać kilku wykonawców, którym zwycięstwo w konkursie otworzyło furtkę do międzynarodowej sławy. Mowa choćby o fińskim zespole Lordi, który wygrał Eurowizję w 2006 roku, a także włoskiej grupie Måneskin – triumfowali na Eurowizji w 2021 roku.
Koszt udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji
Udział artystów w międzynarodowym konkursie piosenki wiąże się z niemałymi kosztami. Kraje, których reprezentanci mają okazję zaprezentować się w Eurowizji, wnoszą składki członkowskie, zwane też opłatami partycypacyjnymi. „Fakt” przypomina, że to właśnie one są głównym źródłem finansowania wydarzenia, a nadawcy publiczni wpłacają je do Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Każdy z krajów płaci inną kwotę, a wylicza się je, biorąc pod uwagę PKB, liczbę ludności i wielkość rynku telewizyjnego.
Dodajmy, że oprócz składki członkowskiej kraje pokrywają wszelkie pozostałe koszty, w tym transport, zakwaterowanie i marketing, a także wydatki związane z samym występem na żywo, m.in. efekty wizualne i reżyserię.
Najwyższe składki członkowskie opłacają kraje należące do tzw. Wielkiej Piątki. Rekordowe opłaty wynoszą:
-
dla Niemiec niemal 500 tys. euro,
-
dla Hiszpanii około 334 tys. euro,
-
dla Holandii około 250 tys. euro.
Ile Polska płaci za udział w Eurowizji? Oficjalne kwoty objęte są tajemnicą handlową. Portal Wirtualna Polska skontaktował się jednak z ekspertem, a z jego analiz wynika, że opłata partycypacyjna dla Polski ma wynosić około 220 tys. euro i od lat utrzymywać się na tym poziomie. Do łącznych kosztów należy doliczyć również wszystkie pozostałe wydatki związane z przedsięwzięciem, o których wspomnieliśmy wyżej. I choć publiczny nadawca ponosi duże koszty, to Eurowizja w TVP bije rekordy oglądalności.
”Wydarzenia”: Mogą leczyć bez certyfikatu językowego. Rząd dał więcej czasuPolsat News