Co to był za mecz! Motor zremisował 3:3 z Cracovią, odrabiając w końcówce dwa gole straty. Tym samym Lublinianie są już pewni utrzymania w lidze. „Pasy” muszą nerwowo spoglądać za siebie.

Mecz 12. Motoru (42 pkt) z 14. Cracovią (40 pkt) miał ogromne znaczenie dla układu w dolnej części tabeli. Obie strony mogły sobie zapewnić w tym spotkaniu utrzymanie w lidze.

Dalsza część tekstu pod wideo

Zaczęło się dla „Pasów” wybornie. Już w 8. minucie z dystansu huknął Mateusz Klich, a spóźniony z interwencją Tratnik nie zatrzymał tego uderzenia. 0:1!

Potem okazję do podwyższenia wyniku miał Pau Sans, lecz strzelił obok słupka. W odpowiedzi świetną okazję zmarnował Ndiaye. Motor w końcu dopiął swego w 37. minucie. Z rzutu rożnego wrzucił Wolski, a źle interweniującego Madejskiego zaskoczył Czubak. Remis!

Przed przerwą oba zespoły dały jeszcze sygnał do ataku. Najpierw Madejski obronił strzał Van Hoevena, a następnie Tratnik nie dał się zaskoczyć Perkoviciowi.

W drugiej połowie znów to Cracovia wyszła na prowadzenie. To była akcja jak z podręcznika w 64. minucie – z lewej strony świetnie dorzucił Knap, piłkę zgrał Charpentier, a głową do siatki skierował ją Ammari.

W 82. minucie Charpentier sam wykończył akcję, trafiając na 3:1 dla Cracovii. Matthys źle wybił piłkę, przejął ją Hasić, podał rezerwowemu napastnikowi, a ten nie dał szans Tratnikowi. Na ławce „Pasów” zapanowała euforia.

Zburzył ją gol Karola Czubaka. Motor złapał kontakt w 88. minucie – „Czubi” bezbłędnie zdobył bramkę głową. W doliczonym czasie gry stadion w Lublinie oszalał. Po wrzutce z lewej flanki kapitalnie główkował dżoker, Kacper Karasek. 3:3!

Więcej bramek nie zobaczyliśmy. Po kapitalnym pościgu Motor zdobył punkt i zapewnił sobie utrzymanie w lidze. Cracovia musi o nie walczyć w ostatniej kolejce z Koroną przy Kałuży – nadal mogą ją przeskoczyć ekipy Widzewa, Lechii i Arki.