Żołnierz z King’s Troop, Royal Horse Artillery zginął po wypadku podczas Royal Windsor Horse Show w Wielkiej Brytanii. Jak przekazała policja, wojskowy jeździec został zrzucony z konia w piątkowy wieczór i mimo natychmiastowej pomocy zmarł na miejscu – opisuje Daily Mail.

Żołnierz spadł z konia i zginął. Na miejscu był król Karol

Z informacji służb wynika, że do zdarzenia doszło ok. godz. 19, gdy jeździec właśnie opuścił arenę po występie. Policja poinformowała, że rodzina została powiadomiona i otrzymuje wsparcie.

Pałac Buckingham przekazał stanowisko w imieniu monarchy. „Król jest głęboko wstrząśnięty i zasmucony” – poinformował jego rzecznik, dodając, że „skontaktuje się z rodziną, aby przekazać osobiste kondolencje”.

W komunikacie znalazła się też informacja, że „choć Jego Królewska Mość i inni członkowie rodziny królewskiej byli na arenie w czasie zdarzenia, o powadze sytuacji dowiedzieli się dopiero później” oraz że „myśli i najszczersze wyrazy współczucia całej rodziny królewskiej są z bliskimi ofiary oraz wojskowymi kolegami w czasie żałoby”.

Policja poinformowała, że śmierć traktuje jako niewyjaśnioną, ale nie uważa, że było to przestępstwo. Funkcjonariusze podkreślili, że na tym etapie nie stwierdzili okoliczności wskazujących na udział osób trzecich.

„Zwracamy się z prośbą do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje lub materiały dotyczące smutnej śmierci wojskowego jeźdźca na Royal Windsor Horse Show, aby się z nami skontaktowali” – prosi lokalna policja, co cytuje Daily Mail. Jak dodano, „na tym etapie nie znaleźliśmy żadnych podejrzanych okoliczności”.