Warta Zawiercie i Projekt Warszawa pojechały do Turynu na turniej Final Four Ligi Mistrzów. Trzeci zespół ostatniego sezonu PlusLigi nie okazał się wymagającym rywalem dla Perugii (19:25, 20:25, 24:26), ale mistrzowie Polski mieli większe szanse z Ziraatem Ankara, tureckim dominatorem z Tomaszem Fornalem w składzie.
Zobacz wideo Mistrzostwa Polski w siatkówce. Bartłomiej Bołądź: „Powiedzieliśmy sobie, że musimy to przeczekać”
Warta Zawiercie i Ziraat Ankara stoczyły zacięty bój o finał Ligi Mistrzów
Zawiercianie szybko się rozkręcili i od stanu 5:5 zdobyli pięć punktów z rzędu. Dzięki bardzo dobrej grze w ofensywie oraz błędom przeciwników, którzy jednak dalej byli bardzo groźni, udawało się utrzymać przewagę nawet w trudniejszych momentach. I Warta już nie dała się dogonić – wyszła na 22:16, a partię zakończyła wynikiem 25:19.
Niestety dla mistrzów Polski, drugą odsłonę zaczęli oni od straty trzech punktów. Choć dość szybko wyrównali (7:7), to zaraz potem ponownie zrobiła się wspomniana wcześniej różnica na ich niekorzyść. Z czasem przegrywali nawet pięcioma punktami, ale nie złamało ich to.
Od stanu 15:20 podopieczni Winiarskiego zdołali doprowadzić do remisu 22:22. Potem mieli nawet piłkę setową, jednak mistrzowie Turcji zdołali się wybronić. Po czym przeprowadzili skuteczną kontrofensywę i wygrali 26:24.
Warta Zawiercie pokonała Ziraat i znów zagra z Perugią w finale LM!
Trzeci set to początkowo była gra punkt za punkt. Zawiercianie byli w pozycji goniącego, ale nie musieli odrabiać więcej niż dwóch punktów. Aż w końcu udało się przechylić szalę za sprawą asa serwisowego Miguela Tavaresa, a po błędzie w ataku Bedirhana Buelbuela zrobiło się 19:17.
Co prawda mistrzowie Polski stracili dwupunktowe prowadzenie, lecz za moment rozpoczęli kapitalną serię. Do końca seta grali lepiej i przede wszystkim skuteczniej od rywali, dzięki czemu zdobyli aż sześć punktów z rzędu. Znowu wygrali 25:19 i byli o krok od finału LM – ważną rolę w końcówce odgrywał Kyle Ensing, który wszedł za słabo dysponowanego Bartłomieja Bołądzia.
Zobacz również: Miał zostać nauczycielem WF-u. Dziś 30-letni Polak może wygrać Ligę Mistrzów
W czwartej partii Zawiercianie chcieli szybciej załatwić sprawę. I sytuacja zaczęła robić się dla nich bardzo obiecująca, gdy przy wyniku 11:9 zdobyli jeszcze dwa punkty. Mogli nawet trzy, jednak challenge anulował punkt Bartosza Kwolka, po czym Ziraat się zbliżył (13:12).
Wtedy to Warta przejęła inicjatywę, dzięki czemu odskoczyła na cztery punkty. Najniebezpieczniej zrobiło się dla niej przy 19:17, lecz później nie zwalniała nogi z gazu i, m.in. za sprawą świetne dysponowanego Ensinga, znów wygrała 25:19 – ostatni punkt zdobył rewelacyjny w tym spotkaniu Kwolek.
Półfinał Ligi Mistrzów: Warta Zawiercie – Ziraat Ankara 3:1 (25:19, 24:26, 25:19, 25:19)
Tym samym to Warta wystąpi w finale Ligi Mistrzów! Drugim z rzędu, drugim z rzędu przeciwko Perugii, która poprzednio wygrała 3:2 (25:22 25:22 20:25 22:25 15:10). Niedzielny mecz o brąz Ligi Mistrzów między Ziraatem Ankara i Projektem Warszawa zostanie rozegrany o godz. 17:00, natomiast finał rozpocznie się o godz. 20:30.