O godzinie 12 w niedzielę rozpoczęło się aż pięć meczów Serie A. Godzina to nietypowa, zmieniana już w tym tygodniu z 12:30. Do dużego zamieszania doszło z powodu bliskich sobie terminów derbów Rzymu na Stadio Olimpico i finału turnieju tenisistów na Foro Italico.

Właśnie derby della Capitale były najważniejszym wydarzeniem wczesnego popołudnia w calcio. Lazio przegrało w środę finał Pucharu Włoch i w drugim sezonie z rzędu nie awansuje do europejskich pucharów. Aż takiego problemu nie ma AS Roma, która walczy o powrót do Ligi Mistrzów. Na ławkach rezerwowych rozpoczęli spotkanie Jan Ziółkowski i Adrian Przyborek. Ziółkowski był zmiennikiem bohatera meczu Gianluci Manciniego w 83. minucie.

Na trybunach, na wsparcie zorganizowanego dopingu, mogła liczyć tylko AS Roma, a kibice Lazio kontynuują protest. W 40. minucie na stadionie nastąpiła eksplozja radości, ponieważ specjalista od derbów Gianluca Mancini strzelił na 1:0 dla Giallorossich po dograniu Nicolo Pisillego. Już w drugiej połowie ten sam obrońca uderzył na 2:0 po dograniu Paulo Dybali.

ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?

Atak AS Romy w tabeli odpierał AC Milan, który grał o przełamanie w Genui. Od 50. minuty Rossoneri bronili wyniku 1:0, a Christopher Nkunku zmylił bramkarza przeciwnika strzałem z rzutu karnego. Później do dwóch trafień doszło w końcówce spotkania. Zachary Athekame podniósł wynik na 2:0, a następnie było tylko trafienie kontaktowe na 1:2 Genoi CFC.

Juventus FC, bez kontuzjowanego Arkadiusza Milika, podejmował jedno z największych rozczarowań sezonu. ACF Fiorentina już niespecjalnie mogła zatrzeć złe wrażenie z większej części rozgrywek, ale nie drżała już o utrzymanie w Serie A. W Turynie była na prowadzeniu od 34. minuty, w której Michele Di Gregorio nie zatrzymał strzału Chera N’Doura. Później piłka znalazła się w bramce Violi, ale trafienie Dusana Vlahovicia nie zostało uznane. W odwecie trafił na 2:0 Rolando Mandragora.

Najprostsze zadanie w niedzielę miało SSC Napoli. Drużyna Antonio Conte grała na stadionie zdegradowanego już marudera ligi Pisy SC. W drugim kwadransie wicelider objął prowadzenie 2:0 dzięki strzałom Scotta McTominaya i Amira Rrahmaniego. Na gola na 3:0 trzeba było poczekać do czasu doliczonego w drugiej połowie, a cieszył się nim Rasmus Hojlund.

Nie odpuszcza Como 1907, choć wpakowanie piłki do bramki Parmy Calcio 1913 zajęło podopiecznym Cesca Fabregasa sporo czasu. Konkretnie 58 minut, po których Alberto Moreno huknął pod poprzeczkę po dograniu Jesusa Rodrigueza. To uderzenie zdecydowało o wyniku 1:0 dla Como. Daniel Mikołajewski był zmiennikiem w 85. minucie.

Trwająca kolejka jest przedostatnią w sezonie. Wszystkie mecze są zaplanowane na niedzielę.

37. kolejka Serie A:

AS Roma – SS Lazio 2:0 (1:0)
1:0 – Gianluca Mancini 40′
2:0 – Gianluca Mancini 66′

Como 1907 – Parma Calcio 1913 1:0 (0:0)
1:0 – Albert Moreno 58′

Genoa CFC – AC Milan 1:2 (0:0)
0:1 – Christopher Nkunku (k.) 50′
0:2 – Zachary Athekame 81′
1:2 – Johan Vasquez 87′

Juventus FC – ACF Fiorentina 0:2 (0:1)
0:1 – Cher N’Dour 34′
0:2 – Rolando Mandragora 83′

Pisa SC – SSC Napoli 0:3 (0:2)
0:1 – Scott McTominay 21′
0:2 – Amir Rrahmani 27′
0:3 – Rasmus Hojlund 90′

Tabela Serie A: