Policjant uratował życie 40-letniego obywatela Mołdawii, który – będąc nietrzeźwym – znajdował się w płonącym samochodzie na jednym z parkingów w Lublinie. Mężczyzna trafił do szpitala. Wkrótce okazało się, że w ubiegłym roku zasądzony został wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów.
Informację o zdarzeniu lubelska policja otrzymała w niedzielę przed godz. 7:00. Zgłaszającym był mundurowy, który w drodze do pracy zauważył na parkingu przy ul. Hajdowskiej płonący samochód.
– Natychmiast pobiegł do auta i wyciągnął z niego znajdującego się w środku mężczyznę. Można powiedzieć, że uratował mu życie – relacjonował w rozmowie z polsatnews.pl podkom. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Nietrzeźwy 40-latek w płonącym aucie. Jego życie uratował policjant
Mężczyzną, który o mało nie spłonął w swoim samochodzie okazał się być 40-letni obywatel Mołdawii. Jak się wkrótce okazało – nie był trzeźwy. Po zbadaniu alkomatem w wydychanym przez niego powietrzu wykryto prawie 2 promile alkoholu.
W obawie o jego zdrowie zadecydowano o przetransportowaniu go do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach stwierdzono, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Tego samego dnia został wypisany z placówki.
ZOBACZ: Ogromny pożar na Dolnym Śląsku. Zarządzono ewakuację, są poszkodowani
Stamtąd trafił jednak prosto do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Okazało się bowiem, że będąc w stanie nietrzeźwym, przebywał na siedzeniu kierowcy z uruchomionym silnikiem, w ubiegłym roku zasądzono wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów na okres pięciu lat.
40-latek pozostanie zatrzymany przynajmniej do czasu aż wytrzeźwieje. Wówczas mundurowi będą mogli przeprowadzić czynności z jego udziałem. Służby zamierzają zbadać też przyczyny pożaru w jego aucie.
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo…
Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?
Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!