Nagranie opublikowała stacja NBC10 Boston. Do tragicznego zdarzenia doszło 27 lutego na stacji kolejowej Davis w Somerville na wschodnim wybrzeżu USA, tuż przed godz. 5 rano. McCluskey stracił równowagę i upadł u podnóża schodów ruchomych. Wideo sugeruje, że jego ubranie zostało wciągnięte przez mechanizm schodów, co uniemożliwiło mu uwolnienie się.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj też: Dramat w ośrodku narciarskim. Gondola runęła i koziołkowała po stoku

USA. Wciągnęły go ruchome schody, jego cierpieniu przyglądali się ludzie

Mężczyzna przez kilka minut próbował bezskutecznie się oswobidzć. Jeden z przechodniów na chwilę podjął próbę pomocy, jednak ostatecznie odszedł. W tym czasie około 15 osób przeszło obok McCluskeya, nie podejmując działań. Dopiero po 18 minutach ktoś zadzwonił pod numer alarmowy 911.

Pracownik obsługi nacisnął przycisk awaryjnego zatrzymania schodów. Z raportu straży pożarnej wynika, że ubranie McCluskeya było tak mocno zakleszczone w mechanizmie, że uciskało mu gardło, co doprowadziło do uduszenia. Ratownikom udało się uwolnić mężczyznę po około pół godzinie. W rezultacie podjętej reanimacji przywrócono tętno i poszkodowany trafił do szpitala. Jego stan był jednak bardzo ciężki. Zmarł po 10 dniach.

Według nekrologu McCluskey, który prowadził własną firmę stolarską, był znany z ogromnej troskliwości, poczucia humoru i gotowości do pomocy.

Jeśli coś wymagało naprawy lub ktoś potrzebował wsparcia, Steven często był pierwszą osobą, do której zwracano się o pomoc

— napisano w nekrologu.

Czytaj też: Dziadek chciał zafundować wnukom frajdę. Skończyło się dramatem

Śmierć Stevena McCluskeya została określona przez służby zajmujące się infrastrukturą transportową jako „tragiczny wypadek”. W oświadczeniu agencja podkreśliła, że każdy może zatrzymać schody ruchome, naciskając czerwony przycisk alarmowy.

Rodzina zmarłego oczekuje jednak bardziej szczegółowych wyjaśnień i rozliczenia odpowiedzialnych za zaniedbania.

Chcę mieć pewność, że ktoś lub coś poniesie odpowiedzialność za to, że mój brat nie był chroniony w miejscu publicznym

— powiedziała Shannon Flaherty, siostra McCluskeya.

Prokuratura okręgowa dystryktu Middlesex prowadzi obecnie śledztwo w sprawie tego tragicznego zdarzenia.

Źródło: news.com.au

Śmierć 16-latka w Ursusie. Przejmujące relacje świadków. Nie uderzył go pociąg