– To jest manufaktura w fabryce Skody w Mlada Boleslav – mówi Mikołaj Marczyk. Rajdowy mistrz Europy zaprosił nas na trasę odcinka rajdowego, a w rolę „pilota” kierowcy Orlen Team wcielił się dziennikarz WP SportoweFakty – Łukasz Kuczera.
Rajdowa Skoda warta jest ok. 1,5 mln zł. Chociaż z zewnątrz przypomina samochód, który na co dzień można zobaczyć w salonach, to tak naprawdę mamy do czynienia z wyjątkowym egzemplarzem. Rocznie Czesi produkują ok. 50 sztuk Fabii RS Rally2.
Skoda przygotowana do rajdów charakteryzuje się napędem na cztery koła, silnikiem o pojemności 1,6 litra i mocą ok. 330 KM. Na asfalcie rozpędza się do 100 km/h w 3,3 s. Prędkość maksymalna pojazdu wynosi ok. 190 km/h.
W środku wyposażona jest w klatkę bezpieczeństwa. Konstrukcja Skody jest maksymalnie odchudzona, stąd m.in. brak klimatyzacji, bo system chłodzenia wnętrza ograniczałby moc rajdówki. Auto waży ok. 1230 kg z jednym kołem zapasowym i paliwem w zbiorniku. Fabia RS Rally2 spala od 40 do 60 litrów benzyny na 100 km na odcinku specjalnym.
Kierowca i pilot nie mogą liczyć na wygodę. Jest ciasno. Wejście do wnętrza jest utrudnione ze względu na klatkę bezpieczeństwa. Specjalne pasy bezpieczeństwa mocno trzymają ciało, co jest kluczowe, bo przeciążenia działające na kierowcę i pilota są ogromne.
Podczas przejazdu Łukasz Kuczera przekonuje się, jak ważne jest odpowiednie zbudowanie mięśni szyi. To one odpowiadają za „trzymanie” głowy w sekcjach ostrych zakrętów i dohamowań.