Zespół trenera Sebastiana Stemplewskiego utorował sobie drogę do mistrzostwa kraju tydzień wcześniej, gdy pokonał u siebie drugiego wówczas Górnika Łęczna i zwiększył przewagę nad nim do sześciu oczek. Pozostawało więc jechać do Wrocławia i wygrać. Tak też się stało, choć Śląsk postawił opór.

Wynik w 28. minucie otworzyła Karlina Miksone, jednak w 71. rzut karny po faulu na Joannie Wróblewskiej wykorzystała Karolina Gec i było 1:1. Lecz chwilę później raz prowadzenie drużynie z Sosnowca przywróciła Patrycja Sarapata, a później już wraz z koleżankami dowiozła korzystny rezultat, który zapewnił Czarnym Antrans czternasty w historii tytuł mistrzyń Polski.

ZOBACZ WIDEO: Tak dowiedział się, że pojedzie na mundial. Szalone sceny

A za plecami sosnowiczanek solidnie się zamieszało. W hicie 21. kolejki Pogoń Szczecin zdecydowanie wygrała na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 3:0. W 18. minucie rezultat otworzyła Dakyeong Choi. Minęło 10 minut, a już przyjezdne cieszyły się z drugiego trafienia zakwalifikowanego jako samobójcze Mileny Kazanowskiej. A tuż przed upływem pierwszego kwadransa drugiej połowy Weronika Szymaszek wykorzystała rzut karny i ustaliła wynik spotkania.

Tym samym ekipa z Lubelszczyzny osunęła się w tabeli poza podium, bo GKS Katowice wygrał w środę kolejny zaległy mecz – tym razem z Lechem UAM Poznań 4:1 – a w weekend okazał się lepszy w Łodzi od Grot SMS-u. Klaudia Maciążka w 14. minucie trafiła na 1:0, lecz w 67. minucie do remisu doprowadziła Paulina Filipczak. W końcówce gospodynie pogubiły się w obronie i straciły jeszcze jedną bramkę, która dała trzy punkty GieKSie. Zdobyła ją Andjela Milovanović.

Z tego rezultatu nie skorzystał Rekord Bielsko-Biała, który przegrał u siebie z UJ-em Kraków 0:1 po trafieniu Emilii Sabudy w 86. minucie gry. Wygrana pozwoliłaby bielszczankom przeskoczyć na piątą lokatę. W ten weekend serię przegranych przerwał AP Orlen Gdańsk pokonując u siebie Lecha UAM Poznań 2:1, ale emocje trzymały do końca. Zespół z Trójmiasta prowadził od 12. minuty i gola Roksany Jagodzińskiej. W 79. minucie Maja Kuleczka wyrównała stan spotkania, lecz w doliczonym czasie gdańszczanki miały rzut karny, który wykorzystała Klaudia Fabova.

Kolejkę zamknął mecz spadkowiczów. W starciu Pogoni Dekpolu Tczew z Energa Stomilankami Olsztyn padł remis 2:2. Po tym weekendzie wiemy już, kto zajmie ich miejsce w nowym sezonie Orlen Ekstraligi. Do Legii Ladies, która awans zapewniła sobie już kilka tygodni temu, dołączył 1KS Ślęza Wrocław.

Ostatnia kolejka żeńskiej elity piłkarskiej rozegrana zostanie w sobotę 30 maja. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 11:30.

Wyniki 21. kolejki Orlen Ekstraligi:

BTS Rekord Bielsko-Biała – UJ Kraków 0:1 (0:0)
0:1 – Emilia Sabuda 86′

Śląsk Wrocław – Czarni Antrans Sosnowiec 1:2 (0:1)
0:1 – Karlina Miksone 28′
1:1 – Karolina Gec 71′ – z karnego
1:2 – Patrycja Sarapata 75′

Grot SMS Łódź – GKS Katowice 1:2 (0:1)
0:1 – Klaudia Maciążka 14′
1:1 – Paulina Filipczak 67′
1:2 – Andjela Milovanović 83′

Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin 0:3 (0:2)
0:1 – Dakyeong Choi 18′
0:2 – Milena Kazanowska 29′ – sam.
0:3 – Weronika Szymaszek 59′ – z karnego

AP Orlen Gdańsk – Lech UAM Poznań 2:1 (1:0)
1:0 – Roksana Jagodzińska 12′
1:1 – Maja Kuleczka 79′
2:1 – Klaudia Fabova 90+3′ – z karnego

Pogoń Dekpol Tczew – Energa Stomilanki Olsztyn 2:2 (0:0)

Zaległy mecz 4. kolejki:

Lech UAM Poznań – GKS Katowice 1:4 (1:2)
0:1 – Victoria Kalaberova 20′
0:2 – Andjela Milovanović 24′
1:2 – Marta Kwiatkowska 41′
1:3 – Klaudia Maciążka 61′
1:4 – Aleksandra Nieciąg 90+3′