
Tomasz Wasilewski o sytuacji pogodowej w najbliższych godzinach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Pożar szaleje w powiatach wołomińskim i mińskim. Na antenie TVN24 prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski przekazał, że w nocy warunki gaśnicze będą nieco korzystniejsze niż w dzień, ale w piątek silniejszy wiatr powróci. Pożar spowodował także powstanie niecodziennej chmury.
W czwartek w okolicach miejscowości Międzyleś w województwie mazowieckim wybuchł pożar lasu. W godzinach wieczornych ogień objął swoim zasięgiem około 30 hektarów terenu, konieczna była prewencyjna ewakuacja mieszkańców dwóch miejscowości i zamknięcie drogi krajowej numer 50. Na miejscu trwa akcja gaśnicza, w którą zaangażowanych było prawie 400 strażaków.
Spokojniejsza noc, po południu znów trudniej
Na antenie TVN24 synoptyk i prezenter tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski wyjaśnił, że w czwartek po południu wiatr w okolicach Warszawy rozwijał w porywach prędkość około 60 kilometrów na godzinę. Wieczorem porywy znacząco spowolniły, do około 35-36 km/h, a w nocy wiatr ma dalej słabnąć. Nie oznacza to jednak, że będzie bezwietrznie.
– Porywy do 25-30 kilometrów na godzinę będą utrzymywać się przez całą noc, więc mimo że sytuacja pod tym względem się poprawiła, to nie jest idealna – przekazał.
Sytuacja może pogorszyć się w piątek. Chociaż poranek i wczesne popołudnie będą stosunkowo spokojne, w godzinach popołudniowych wiatr ma znowu przybrać na sile. W godzinach popołudniowych podmuchy znów mają rozwijać prędkość około 50 km/h.
– Wiatr nie będzie tak porywisty, jak był dzisiaj, ale 45-50 kilometrów na godzinę to nadal jest wiatr, który na przykład może rozniecić wstępnie ugaszony, czy w jakiś sposób opanowany pożar, rozniecić, znowu przenieść ogień na wierzchołki drzew – wyjaśnił synoptyk.
Pożar widać z kosmosu
Pożar doprowadził do powstania chmury, która dobrze widoczna była z kosmosu na zdjęciach satelitarnych. Przyjmowała formę wydłużonego, szarego pasma mającego swój początek w powiecie wołomińskim i rozciągającego się aż w stronę województwa lubelskiego. Wasilewski przekazał, że zjawisko to ma swoją nazwę.
– Taka chmura powstała na przykład z pożarów to flammagenitus – tłumaczył. – Ma w tej chwili nad Polską ponad sto kilometrów długości. (…) Przemieszcza się w ten sposób, od Warszawy czy od Wołomina w kierunku Lublina, ponieważ mamy północno-zachodni wiatr – dodał prezenter.

Chmura towarzysząca pożarowi niedaleko Warszawy
Źródło zdjęcia: TVN24