
22-letni obywatel Ukrainy wybrał niecodzienny sposób na „zakupy” w jednej z gdańskich galerii handlowych. Postanowił przymierzyć markowe buty warte blisko 1200 zł, po czym wyjść w nich ze sklepu. Na gorącym uczynku przyłapał go ochroniarz. Teraz grozi mu nawet do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w sobotę 6 czerwca po godz. 20. Mężczyzna wszedł do sklepu w centrum miasta, zdjął z półki wybraną parę markowych butów o wartości prawie 1200 zł, po czym udał się do przymierzalni.
Tam najwyraźniej uznał, że nowe obuwie leży na nim na tyle dobrze, że nie będzie go już zdejmował.
Czujne oko ochrony
Jego zachowanie nie umknęło pracownikowi ochrony, który zaczął obserwować „klienta” na monitoringu.
– Gdy sprawca wyszedł z przymierzalni z nowymi butami na nogach, a karton od nich niósł w ręku, było niemal oczywiste, że nie zamierza za nie zapłacić. Złodziej został ujęty i przekazany policjantom – informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.
Mężczyzna ruszył w stronę wyjścia, jednak daleko nie zaszedł – został ujęty przez ochronę i przekazany policjantom.
Z galerii na komisariat
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze ze Śródmieścia, którzy zatrzymali sprawcę, zabezpieczyli monitoring i przesłuchali świadków. Skradzione buty szybko wróciły na sklepową półkę.
22-latek usłyszał już zarzut kradzieży. Za taki „spacer” w cudzym obuwiu może mu grozić nawet do 5 lat więzienia.