Recyklomat działa w hali Selgros przy ul. Zamenhofa w Poznaniu. Klienci mogą jednorazowo wrzucić do niego nawet 100 plastikowych butelek. Maszyna automatycznie rozpoznaje i zlicza wszystkie opakowania, dzięki czemu proces zwrotu przebiega znacznie szybciej i wygodniej.
„Jestem załamany”. W Warszawie ruszyła nocna prohibicja
Prezentacja urządzenia została opublikowana w mediach społecznościowych sieci i szybko stała się hitem. Internauci podkreślają, że właśnie tak powinny działać nowoczesne butelkomaty. Wielu klientów pyta również o możliwość wdrożenia podobnych urządzeń w innych lokalizacjach Selgrosa.
„Tak powinny wyglądać wszystkie butelkomaty” – czytamy. „W skandynawskim stylu. Ktoś w końcu pomyślał” – podkreśla inny komentujący. „Na starcie tak powinno być, a nie czekanie za osobą, która ma 100 butelek i wrzucać musi każdą osobno” – dodaje kolejny.
W odpowiedzi na te pytania przedstawiciele sieci informują, że na razie trwa analiza zainteresowania klientów oraz efektywności działania nowego rozwiązania.
– Obecnie analizujemy zainteresowanie klientów oraz efektywność funkcjonowania recyklomatów. Decyzje dotyczące ewentualnego rozszerzenia projektu, w tym kolejnych lokalizacji i harmonogramu wdrożeń, będą podejmowane w oparciu o wyniki tych analiz oraz obserwowane potrzeby rynku – tłumaczyła Angelika Jankowska, Młodszy Specjalista Działu Marketingu Selgros, cytowana przez „Wiadomości Spożywcze”.
Tego typu urządzenia dopiero zaczynają pojawiać się w Polsce. Funkcja tzw. multifeed, pozwalająca na jednorazowe oddanie całego worka lub większej liczby butelek, od lat jest standardem w krajach takich jak Niemcy, Norwegia, Szwecja czy Holandia.
Tamtejsze automaty samodzielnie identyfikują, sortują i zliczają opakowania, a następnie naliczają należną kaucję. Opakowania niespełniające wymogów systemu są automatycznie odrzucane i zwracane użytkownikowi.
Źródło: WP Finanse, „Wiadomości Spożywcze”