Co wiadomo o planach rządu ws. programu CPN;

Dlaczego – zdaniem Ignacego Morawskiego – rządowi trudno będzie całkowicie zrezygnować z programu.

Z informacji PAP wynika, że rząd powoli wycofuje się z programu paliwowego CPN. Według Polskiej Agencji Prasowej od najbliższego poniedziałku (15 czerwca) wypadnie z niego obniżona akcyza na paliwo. Jest już natomiast rozporządzenie zakładające, że wciąż niższa będzie stawka VAT-u nakładanego na benzynę i olej napędowy; dalej stosowany będzie mechanizm ceny maksymalnej. 

Zmiany oznaczałyby, że ceny paliw od wtorku mogą wzrosnąć i to mimo taniejącej na światowych na rynkach ropy naftowej, która jest najtańsza od marca. S
padek cen to efekt nowych deklaracji Donalda Trumpa na temat finalizacji negocjacji ws. porozumienia z Iranem

Jak ocenił w TOK FM Ignacy Morawski, ceny są nadal zbyt wysokie, żeby rząd mógł całkowicie zrezygnować z programu „Ceny Paliw Niżej”.

– Wydaje mi się, że trudno się będzie z tego rządowi wycofać, dopóki ceny ropy na rynkach nie spadną jeszcze bardziej. Może jeszcze 10-15 proc. musiałyby spaść, żeby rząd mógł się wycofać z tego programu bez jakiegoś istotnego, zauważalnego wzrostu cen na stacjach – mówił w „EKG” główny ekonomista „Pulsu Biznesu”. Gość Patrycji Maciejewicz podkreślił, że wzrost detalicznych cen paliw „jest wyjątkowo wrażliwy politycznie”.

– Dlatego trudno jest rządowi zrezygnować z tego programu obniżenia podatków na paliwa, mimo tego, że jest to kosztowne. Kosztuje chyba ok. 20 mld rocznie – mówił gość TOK FM. 

CPN ratunkiem dla kierowców

Na razie na weekend paliwa trochę zdrożeją: benzyna 95 do maksymalnie 6,04 zł, a diesel do 6,40 zł.

Program CPN wprowadzono pod koniec marca, jako reakcja na drożejące paliwa. Wzrost cen wywołał atak USA i Izraela na Iran, do którego doszło 28 lutego. W pierwotnej wersji rządowy program zakładał: 

obniżkę VAT na paliwa – stawka VAT ma spaść z 23 proc. do 8 proc. dla benzyny i oleju napędowego;

obniżkę akcyzy – akcyza na benzynę ma zmaleć o 29 groszy na litrze, a na olej napędowy o 28 groszy na litrze (czyli do dolnego progu dopuszczalnego przez unijne przepisy);

ustalenie maksymalnej ceny detalicznej – minister energii ma codziennie ustalać górną granicę ceny detalicznej w obwieszczeniu. Podstawa to średnie ceny hurtowe dostawców plus podatki i minimalne koszty operacyjne stacji;

wprowadzenie podatku od nadmiernych zysków koncernów paliwowych (tzw. windfall tax) – rozwiązanie to miałoby przeciwdziałać sytuacjom, w których wzrost cen surowców przekłada się na nieproporcjonalnie wysokie marże firm. Jak jednak zapowiedział rząd, prace nad nim nastąpią w dalszej kolejności. 

Źródło: PAP, TOK FM