Zalany Wrocław po sobotniej burzy

Zalany Wrocław po sobotniej burzy

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

W sobotę przez Polskę przechodziły burze, którym towarzyszyły silne opady deszczu i porywy wiatru. Najwięcej pracy mieli strażacy z województw lubuskiego i dolnośląskiego. Groźnie było między innymi we Wrocławiu, gdzie doszło do zalań.

Sobota była kolejny burzowym dniem w naszym kraju. Jak poinformował nasz synoptyk Damian Zdonek, wyładowania wkroczyły od zachodu i wędrowały w głąb kraju, miejscami niosąc silny deszcz i porywisty wiatr. W nocy będą przesuwać się dalej na wschód. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał pomarańczowe alarmy przed wyładowaniami w 12 województwach. W sobotę i niedzielę na terenie całego kraju obowiązuje ponadto alert RCB.

ŚLEDŹ RADAR BURZ I OPADÓW NA TVNMETEO.PL

Wrocław. Zalane jezdnie i stadion

W województwie dolnośląskim pojawiły się silne opady deszczu z gradem, które nie ominęły jego stolicy. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia podało, że według wstępnych danych na terenie miasta spadło średnio od 30 do 40 litrów wody na metr kwadratowy, a lokalnie nawet więcej. Centrum Zarządzania Kryzysowego odnotowało kilkanaście zgłoszeń dotyczących skutków burzy, a pogotowie energetyczne – 27 zgłoszeń dotyczących zerwanych przewodów i zalanych urządzeń energetycznych.

Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia poinformowało w komunikacie o zalaniu zalania torowiska na ul. Pułaskiego. Jak przekazał będący na miejscu dziennikarz TVN24 Grzegorz Kacała, wieczorem udało się przywrócić na nim ruch. Dodał, że najtrudniejsza sytuacja panuje na ul. Borowskiej, pod wiaduktem kolejowym. Niektórzy kierowcy poruszali się zalaną drogą, a inni, którzy nie chcieli ryzykować, zaparkowali na poboczu.

Kacała rozmawiał z mieszkanką przyglądającą się sytuacji na drodze. Powiedziała, że do zalań w tunelu na ul. Borowskiej dochodzi od 30 lat, ale nie była w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak jest.

Trudna sytuacja zapanowała także na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, gdzie w sobotę miało się odbyć się żużlowe Grand Prix Polski. Jak przekazał Urząd Miasta, intensywne opady doprowadziły do zalania toru. Choć nie pojawiła się oficjalna decyzji o odwołaniu zawodów, to część kibiców zaczęła opuszczać teren stadionu. MPK Wrocław poinformowało, że prewencyjnie kieruje dodatkowe tramwaje w rejon obiektu, by kibice mogli sprawnie wrócić do domów. Ostatecznie zawody ruszyły z opóźnieniem.

Około godziny 19.00 służby dostały informacje o osobie, która wypłynęła na desce SUP na Zalew Mietkowski. Trwały poszukiwania, w które byli zaangażowani ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej oraz strażacy. Ze względu na zapadający zmrok służby musiały zakończyć działania, a czynności zostaną najprawdopodobniej wznowione rano.

Dolnośląskie. Niebezpieczne zdarzenie w górach

Do wieczora strażacy z Dolnego Śląska odnotowali około 400 zgłoszeń związanych z sobotnimi burzami. Groźna pogoda nawiedziła między innymi miasto Jawor. Lokalna komenda powiatowa straży pożarnej przekazała, że otrzymała około 40 zdarzeń, a ciągle napływają kolejne. Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew i połamanych gałęzi, zerwanych linii energetycznych, zalanych piwnic i wzrostów wody w rzekach, które zalewały pobliskie łąki i lokalne drogi wewnętrzne.

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę po południu w Jakuszycach, dzielnicy Szklarskiej Poręby. Pogotowie ratunkowe w Jeleniej Górze poinformowało, że piorun raził tam 38-letnią kobietę. Pomocy udzielili jej najpierw świadkowie zdarzenia, a następnie ratownicy grupy GOPR Karkonosze i ZRM Szklarska Poręba. Poszkodowana trafiła do Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej celem dalszej diagnostyki i znajdowała się w stanie stabilnym.

ZOBACZ NA MAPACH, JAK STREFA OPADÓW I BURZ BĘDZIE PRZECHODZIĆ PRZEZ POLSKĘ

Lubuskie. Połamane gałęzie na drogach

W sobotę po południu groźna pogoda nawiedziła także województwo lubuskie. Dyżurny KW PSP w Gorzowie Wielkopolskim poinformował pod wieczór, że od godziny 15, kiedy zaczęły się burze, dyżurni strażacy otrzymali około 50 zgłoszeń dotyczących zdarzeń atmosferycznych. Załogi wyjeżdżały przede wszystkim do wiatrołomów w postaci połamanych drzew. Wiatr uszkodził dachy dwóch budynków, w miastach Lubsko i Żary. Nikt nie został ranny.

Silna burza przetoczyła się między innymi przez miasto Szprotawa w województwie lubuskim. Portal Szprotawa24 w mediach społecznościowych opublikował zdjęcia, na których widać skutki żywiołu. Wiatr powalił drzewo i zerwał fragment dachu jednego z domów.

Bilans piątkowych burz

Groźnie w wielu rejonach Polski było już w piątek. Strażacy wyjeżdżali do interwencji głównie na zachodzie i południowym zachodzie kraju.

Źródło: TVN24, Szprotawa24, Urząd Miasta we Wrocławiu, IMGW