W Kaplicy Królewskiej, tuż obok Bazyliki Mariackiej, od rana trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. Kiedy zbliżała się godzina 15, plac przed światynią zaczął wypełniać się kolejnymi grupami. Przychodzili rodzice z dziećmi, młodzież, seniorzy, harcerze, kombatanci oraz członkowie wspólnot i organizacji katolickich. Wielu uczestników miało na sobie białe lub niebieskie stroje. Nad tłumem unosiły się biało-czerwone balony, flagi i znaki poszczególnych wspólnot.
14. Marsz dla Życia i Rodziny w Gdańsku
Marsz poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia. We wspólnej modlitwie uczestniczyli między innymi metropolita gdański abp Tadeusz Wojda oraz prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Chwilę później oboje rozpoczęli marsz, wyprawiąjąc uczestników w drogę z pokładu piętrowego autobusu. Pochód ruszył przez centrum miasta. W wydarzeniu wzięło udział ponad tysiąc osób. Hasłem 14. edycji wydarzenia były zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Kolosan słowa: ”Bądźcie wdzięczni”. Na czele grupy rodziców i dzieci niosły 80-metrowy baner z hasłem marszu. Towarzyszyły im trzy wartości: pokój, jedność i wdzięczność.
Do tego przesłania nawiązał abp Tadeusz Wojda, witając uczestników po dotarciu marszu na Plac Zebrań Ludowych. – W naszych sercach jest bardzo dużo wdzięczności. Jeżeli się uśmiechamy i doświadczamy tyle radości dzięki osobom, które idą obok nas, rodzi się w nas wdzięczność – mówił metropolita gdański.
Na czele i w środku pochodu szły całe rodziny. Rodzice prowadzili dzieci za ręce i nosili je na ramionach, najmłodsi ściskali balony, a obok nich maszerowali dziadkowie i seniorzy. Obecność kilku pokoleń nadawała wydarzeniu rodzinny i wspólnotowy charakter.
– Jesteśmy tutaj całą rodziną, bo chcemy dać świadectwo, że życie i rodzina są dla nas prawdziwą wartością, a nie tylko pięknym hasłem – mówiła Anna, jedna z uczestniczek, która przyszła na marsz z mężem i dziećmi.
Abp Wojda zwrócił uwagę, że obecność tak wielu rodzin była publicznym znakiem przywiązania do wartości, które uczestnicy chcieli wyrazić podczas przejścia ulicami miasta. – Serce raduje się, że możemy wspólnie dawać tak piękne świadectwo, idąc ulicami naszego miasta. Pokazujemy, że zależy nam na życiu i na rodzinie, ponieważ są to wartości fundamentalne – podkreślił.
14. Marsz dla Życia i Rodziny w Gdańsku – zakończenie
Po godz. 15 kolorowy pochód przeszedł ulicami Grobla I i Szeroką, następnie przez Targ Drzewny, Wały Jagiellońskie, Podwale Grodzkie i Błędnik. Ostatni odcinek trasy prowadził ulicą 3 Maja na Plac Zebrań Ludowych. Mimo wysokiej temperatury w tłumie nie brakowało najmłodszych. Część dzieci jechała w wózkach, inne pokonywały trasę u boku rodziców. – Cieszymy się, że możemy przeżywać ten dzień razem. Dzieci widzą, że rodzina jest wspólnotą, o którą trzeba się troszczyć i z której można być dumnym – podkreślał Michał, jeden z ojców uczestniczących w wydarzeniu.
Maszerujący modlili się, śpiewali i tańczyli w rytm muzyki. Wydarzenie przebiegało spokojnie, bez agresywnych haseł i atmosfery konfrontacji. Organizatorzy od początku zaznaczali, że marsz nie ma być protestem skierowanym przeciwko komukolwiek. Jego uczestnicy chcieli w pozytywny sposób mówić o życiu, rodzinie i wzajemnej odpowiedzialności. – Nie przyszliśmy tu przeciwko komuś. Chcemy pokazać radość z bycia razem i wdzięczność za naszych najbliższych – mówił nastoletni Marcin.
Metropolita gdański przypomniał również, że życie człowieka powinno być chronione na każdym jego etapie. – Życie od samego początku aż do naturalnej śmierci jest darem Bożym. Nikt, w żadnym przypadku, nie ma prawa go odbierać – powiedział.
Wśród maszerujących widoczni byli seniorzy, osoby konsekrowane, uczniowie katolickich szkół, przedstawiciele wspólnot oraz członkowie organizacji broniących życia. Do Gdańska przyjechali również uczestnicy spoza Pomorza, między innymi ze Szczecina i Białegostoku. – Rodzina jest podstawą. To w niej człowiek uczy się miłości, odpowiedzialności, przebaczenia i troski o innych – mówiła Halina, seniorka uczestniczących w marszu.
14. Marsz dla Życia i Rodziny w Gdańsku – abp Tadeusz Wojda
Abp Wojda także wskazywał na rodzinę jako pierwsze i najważniejsze miejsce rozwoju człowieka. – Rodzina jest miejscem, w którym życie się rodzi, dojrzewa i osiąga swoją pełnię. Życie i rodzina są fundamentalnymi wartościami dla nas wszystkich – zaznaczył.
Po przejściu przez centrum Gdańska pochód dotarł na Plac Zebrań Ludowych. Tam zakończyła się część marszowa, a uczestnicy dołączyli do V Festiwalu dla Życia.
Abp Wojda dziękował obecnym za udział w wydarzeniu, nazywając ich obecność świadectwem wiary w wartość życia i rodziny. – Jeszcze raz bardzo wam dziękuję za obecność. Jest ona świadectwem tego, że wierzycie w te wartości i chcecie ich bronić – powiedział.
Najważniejszy obraz tego dnia powstał na ulicach Gdańska. Był nim różnorodny wiekowo tłum, przemieszczający się przez rozgrzane upałem centrum miasta. Dzieci, rodzice i dziadkowie szli obok harcerzy, seniorów i przedstawicieli wspólnot. Jedni nieśli flagi, inni balony, jeszcze inni po prostu trzymali za rękę swoich najbliższych. Ponad tysiąc osób przyszło, by mówić o życiu i rodzinie bez krzyku. Tegoroczny marsz miał trzy słowa-klucze: pokój, jedność i wdzięczność. W niedzielne popołudnie uczestnicy pokazali, jak mogą one wyglądać w codziennym życiu.