Najpierw wykupienie Luisa Palmy. Następnie transfery Mateusza Lisa i Allahyara Sayyadmanesha. A teraz wzmocnienie środka obrony.

W środę Lech Poznań sfinalizował transfer Terrego Yegbe z FC Metz. „Kolejorz” zapłaci za tego zawodnika ok. 3 miliony euro. Yegbe podpisał kontrakt do 30 czerwca 2030 roku i docelowo ma zastąpić Antonio Milicia.

– Pozyskujemy środkowego obrońcę o świetnych warunkach fizycznych. Terry to wysoki, bardzo silny piłkarz, a dodatkowo wyróżniają go świetne cechy motoryczne: jest niezwykle szybki i dynamiczny. Jest lewonożny i na pewno pomoże nam również w budowaniu akcji, bo potrafi być także w tym elemencie skuteczny. Obserwowaliśmy go jeszcze w lidze szwedzkiej, z której trafił do francuskiej Ligue 1 i rozegrał tam cały sezon. Od kilku tygodni pracowaliśmy nad tym transferem i liczymy, że nowy zawodnik okaże się dużym wzmocnieniem naszej drużyny – powiedział dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa.

ZOBACZ WIDEO: Schowali Kane’a do kieszeni. „To niepojęte”

To 25-letni reprezentant Ghany. Przychodzi ze wspomnianego FC Metz, choć we Francji zbyt długo nie pograł. Został kupiony ze szwedzkiego Elfsborga w sierpniu ubiegłego roku za 2,6 miliona euro.

W sezonie 2025/26 rozegrał 24 mecze na poziomie Ligue 1. Nie mógł jednak zaliczyć tego epizodu do udanych, ponieważ jego zespół z hukiem spadł z ligi (tracąc przy tym aż 76 goli).

– Lecha trochę oglądałem w poprzednim sezonie ze względu na Timothy’ego Oumę, z którym znam się dobrze, mieliśmy okazję razem grać w Szwecji. To duży klub, który zawsze chce wygrywać, zawsze chce być najlepszy. Widziałem nagrania kibiców i są niesamowici, fantastycznie dopingują i dodają piłkarzom dużo energii. Moim celem tutaj będzie wygrywanie trofeów, chcę się też ciągle rozwijać jako zawodnik i dawać drużynie tyle, ile będę mógł. Wciąż piłkarsko jestem głodny, żeby osiągać więcej i więcej – powiedział Yegbe.

Teraz ma pomóc Lechowi w walce o Ligę Mistrzów.