30 czerwca dziennikarz Onetu Witold Jurasz napisał tekst pt. „Rosja może dopuścić się zbrojnej prowokacji wobec Polski” w którym — powołując się na pięć źródeł — twierdzi, że „nie jest wykluczone, iż przedmiotem ewentualnych działań zaczepnych Rosji może być również Polska”.
Witold Jurasz: Rosja może dopuścić się zbrojnej prowokacji wobec Polski
„Co kluczowe, według naszych rozmówców nie chodzi o klasyczną wojnę z pełnoskalową rosyjską inwazją na nasz kraj, ale — jeśli w ogóle — o ograniczoną w skali militarną prowokację. O tym, że takie ryzyko istnieje, jako pierwszy przekonywał Onet rozmówca z kierownictwa polskich służb specjalnych, wedle którego NATO ma informacje wywiadowcze na ten temat. Informację potwierdził następnie ambasador jednego z kluczowych sojuszników Polski w ramach NATO” — informował w tekście Jurasz.
Tekst Onetu w brytyjskim „The Telegraph”W piątek tekst omówił brytyjski dziennik „The Telegraph”. „Polska infrastruktura krytyczna może zostać zaatakowana rakietami i dronami, a rosyjscy żołnierze mogą przekroczyć granicę z terytorium NATO. Waszyngton kilkukrotnie ostrzegał Warszawę przed taką ewentualnością” — cytują dziennikarze „The Telegraph”.
Brytyjski dziennik potwierdza też informacje Onetu. Odnosząc się do naszych informacji o tym, że Rosja może planować prowokacje w Polsce lub w którymś z państw bałtyckich, „The Telegraph” podaje, że takie plany były omawiane w Moskwie.
„Rosja może następnie próbować twierdzić, że prowokacja została przeprowadzona przez Ukrainę. Atak lądowy ze strony Rosji mógłby zostać przeprowadzony albo z Królewca, rosyjskiej enklawy na północ od Polski, w której znajduje się broń jądrowa, albo z Białorusi” — czytamy w brytyjskim dzienniku.