
Autor: Przemysław Szyszka/lechpoznan.pl | Opis: Terry Yegbe opowiedział o marzeniach związanych z przenosinami do Lecha Poznań
Terry Yegbe podekscytowany nowym etapem w karierze. „To dla mnie świetna szansa”
Pierwsze dni przy Bułgarskiej upłynęły przede wszystkim pod znakiem poznawania nowego otoczenia. Yegbe ma już za sobą pierwsze treningi z zespołem, a także okazję do bliższego poznania sztabu szkoleniowego i kolegów z drużyny. Jak podkreśla, od początku czuje się w Poznaniu bardzo dobrze i z optymizmem patrzy na najbliższe miesiące.
– Czuję się świetnie. Jestem podekscytowany, że mogę zacząć pracę z drużyną i poznawać kolegów z zespołu – odparł krótko stoper z Ghany.
Ghańczyk zdążył już zebrać doświadczenie w kilku europejskich ligach. Przed transferem do Lecha występował zarówno w Szwecji, jak i we Francji, dlatego od pierwszych zajęć mógł porównać metody pracy oraz wymagania stawiane zawodnikom. Jego uwagę zwróciło przede wszystkim tempo treningów oraz intensywność zajęć.
– Myślę, że jest duża różnica w porównaniu z ostatnimi ośmioma miesiącami. Tutaj jest znacznie większa intensywność, więcej agresji i więcej pracy trenerskiej – przyznał Terry Yegbe.
Jednocześnie zaznaczył on, że praca w innym systemie niezupełnie go zaskoczyła. Jak przyznał, podobne założenia taktyczne zna już z okresu gry w Szwecji, choć w Poznaniu wszystko odbywa się na jeszcze wyższym poziomie.
– Niekoniecznie mnie to zaskoczyło, ponieważ wcześniej grałem już w takim systemie w Szwecji. Mimo że tutaj jest to na nieco wyższym poziomie niż w Szwecji, to jest podobne do tego, co robiliśmy tam, zanim przeniosłem się do Francji. Przyjście tutaj to także dla mnie świetna szansa i ważny krok w karierze – cieszył się nowy nabytek Lecha Poznań.
Zmiana kraju i klubu zawsze wiąże się z koniecznością odnalezienia się w nowym środowisku. W przypadku Yegbe proces aklimatyzacji przebiega jednak bardzo sprawnie. Pomaga w tym otwartość kolegów z zespołu, którzy od pierwszych dni starają się ułatwić mu odnalezienie się w nowej rzeczywistości.
– Koledzy z zespołu bardzo ułatwiają mi aklimatyzację, ponieważ wszyscy mówią po angielsku. To jest najważniejsze – dzięki temu łatwo nawiązać kontakt z każdym – przekonywał 25-letni środkowy obrońca.
Nowy nabytek Lecha Poznań podkreślił, że na początku najważniejsze jest dla niego jak najszybsze zrozumienie zasad funkcjonowania drużyny oraz wymagań stawianych przez sztab szkoleniowy. Choć pierwsze rozmowy z trenerem odbyły się już przy okazji podpisania kontraktu, teraz kluczowa jest codzienna praca i stopniowe wdrażanie się do sposobu gry Kolejorza.
– Tak, rozmawialiśmy trochę, kiedy po raz pierwszy podpisałem kontrakt, ale odkąd się tutaj przenieśliśmy, jeszcze nie mieliśmy jeszcze takiej okazji. Staram się po prostu dostosować do systemu i dobrze prezentować się w meczach. Robić wszystko, czego trener ode mnie oczekuje, a także dostosować się do sposobu gry drużyny – mówił były piłkarz FC Metz.
Środkowy obrońca opowiedział o swoich marzeniach. „Chcę zdobyć swoje pierwsze trofeum”
Na razie 24-latek skupia się wyłącznie na piłce. Pierwsze tygodnie po transferze chce poświęcić na spokojne zaaklimatyzowanie się w nowym mieście, poznanie klubu i wejście w rytm treningów. Dopiero później przyjdzie czas na organizację życia poza boiskiem.
– Na razie jestem tutaj sam. Muszę się najpierw zaaklimatyzować i skupić na meczach, zanim zacznę myśleć o rodzinie – stwierdził Terry Yegbe.
Choć zainteresowanie jego osobą nie ograniczało się wyłącznie do Lecha, ostateczna decyzja zapadła dość szybko. Jak podkreśla Yegbe, przekonał go nie tylko sam projekt sportowy przedstawiony przez poznański klub, ale także perspektywa regularnej walki o trofea oraz możliwość gry na arenie międzynarodowej.
– Z tego co wiem, to miałem kilka innych ofert, ale kiedy pojawił się Poznań, wszystko jasno mi przedstawiono i plan był dla mnie dobry. Cieszę się na myśl o grze w europejskich pucharach. Grałem już wcześniej w Lidze Europy i było to świetne doświadczenie. Wybór był więc prosty – przyznał z uśmiechem Yegbe. Jak zdradził, pierwsze rozmowy dotyczące transferu rozpoczęły się zaledwie kilka tygodni przed jego finalizacją – agent przekazał mu informację o zainteresowaniu ze strony Lecha około trzy tygodnie przed podpisaniem kontraktu.
Yegbe nie ukrywa, że przyjechał do Poznania z ambitnymi planami – zarówno drużynowymi, jak i indywidualnymi. Już za kilka dni będzie miał szansę sięgnąć po pierwsze trofeum w barwach Kolejorza. 16 lipca Lech zmierzy się z Górnikiem Zabrze w meczu o Superpuchar Polski, a nowy obrońca liczy na to, że rozpocznie swoją przygodę w nowym klubie od zwycięstwa.
– Mam nadzieję, że 16 lipca zdobędę swoje pierwsze trofeum. A jeśli chodzi o cały sezon, moim celem jest awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Chcę dostosować się do systemu, uczyć się i rozwijać jako zawodnik – opowiedział o swoich marzeniach nowy nabytek Kolejorza.
Podczas rozmowy z Terrym Yegbe nie mogło zabraknąć również pytania o współpracę z najlepszym obrońcą minionego sezonu Ekstraklasy, Wojciechem Mońką. Ghańczyk miał okazję wystąpić z nim podczas sparingu, ale – jak podkreśla – równie ważna jest codzienna współpraca podczas treningów.
– Dla mnie jest niesamowity. Mimo że zagraliśmy razem tylko jeden mecz, trenujemy razem prawie codziennie. Jest znakomity i dużo ze mną rozmawia. Uwielbiam z nim grać. Kiedy do mnie mówi, łatwo mi zrozumieć, co powinienem zrobić – skomplementował młodszego kolegę z zespołu 25-letni stoper.
Nowy obrońca w układance Nielsa Frederiksena ma już za sobą nieoficjalny debiut w barwach Kolejorza. Choć był to jedynie mecz kontrolny, pozwolił mu lepiej poznać sposób gry drużyny, poczuć rytm zespołu i wykonać kolejny krok w procesie aklimatyzacji. Jak sam przyznał, świetnie czuł się na boisku, na co wpływ miał również jego młody partner z linii obrony.
Ten wybór nie był przypadkowy. Dlaczego Ghańczyk zdecydował się na numer 59?
Yegbe dopiero rozpoczyna swoją przygodę z Ekstraklasą, jednak pierwsze doświadczenia pozwoliły mu wyrobić sobie wstępną opinię o stylu gry polskich zespołów. W jego ocenie rozgrywki stoją pod znakiem dużej intensywności i fizycznej rywalizacji. Jeszcze przed przyjazdem do Poznania Yegbe miał okazję oglądać materiały z meczów Lecha. Znał atmosferę panującą przy Bułgarskiej z nagrań i relacji, ale – jak przyznaje – nawet one robiły na nim ogromne wrażenie. Teraz nie może doczekać się pierwszego oficjalnego spotkania przy wypełnionych trybunach.
– To szaleństwo. Bardzo mi się to spodobało, kiedy to zobaczyłem, ponieważ przez cały czas panuje tam świetna atmosfera. Ostatnio oglądałem kilka nagrań z czasów, gdy Timothy Ouma tutaj grał – przyznał Terry Yegbe, prywatnie… przyjaciel byłego już zawodnika Kolejorza.
Jednym z elementów, które wyróżniają Ghańczyka na tle innych zawodników Lecha Poznań, są dalekie wrzuty z autu. Kibice już teraz zastanawiają się, kiedy zobaczą ten atut w barwach Lecha. Sam zawodnik podchodzi jednak do tego spokojnie i podkreśla, że najważniejszy jest sposób gry całej drużyny. Yegbe cechuje się również sporą wszechstronnością – może bowiem występować zarówno na środku obrony, jak i po lewej stronie bloku defensywnego. Sam jednak nie ma wątpliwości, w której roli czuje się najlepiej.
– Czuję się bardziej komfortowo jako środkowy obrońca, a także wtedy, gdy przechodzimy na ustawienie z trzema stoperami. Czasami, kiedy zmieniamy ustawienie, Gurgul przechodzi na pozycję lewego środkowego obrońcy, a ja zostaję pośrodku pomiędzy „Gurgim” a Mońką – stwierdził 25-letni defensor.
Na zakończenie rozmowy pojawił się także temat numeru, z którym Yegbe będzie występował w niebiesko-białych barwach. Choć dla kibiców może wydawać się on dość nietypowy, jego wybór nie był przypadkowy. Za liczbą 59 kryje się bardzo osobista historia, która ma dla piłkarza szczególne znaczenie.
– Widziałem, że żaden zawodnik nie nosił tego numeru. Jeśli chodzi o numery, było kilka dostępnych, ale moje ulubione numery, czyli 14 i 27, nie były wolne. Wybrałem więc 59, ponieważ mój tata zmarł w wieku 59 lat – zakończył nowy nabytek mistrzów Polski.
Wielki fan futbolu, wokół którego kręci się całe jego życie. Wybierze mecz Ekstraklasy nawet kosztem El Clasico. Na łamach portalu Sportowy-Poznan.pl od października 2024 roku pisze głównie o Warcie i Lechu.
