Polska znacznie przekracza unijne wymagania dotyczące mocy publicznych ładowarek dla samochodów elektrycznych. Problemem pozostaje jednak ich rozmieszczenie przy głównych trasach. Według organizacji Transport & Environment budowa lub modernizacja 18 strategicznych lokalizacji pozwoliłaby osiągnąć 90% zgodności z celami AFIR.

Unia ma już więcej mocy ładowania niż wymagają przepisy

Na koniec 2025 r. w Unii Europejskiej działało 1,1 mln publicznych punktów ładowania — pięć razy więcej niż w 2020 r. AFIR wymaga zapewnienia minimum 1,3 kW publicznej mocy ładowania na każdy zarejestrowany samochód elektryczny z akumulatorem.

Według danych z marca 2026 r. jedynie Malta nie spełniała tego wymogu. Cała Unia przekraczała wymagany poziom średnio o 180%, co oznacza, że infrastruktura pod względem dostępnej mocy rozwija się szybciej niż liczba elektryków.

Problemem są nie liczby, lecz rozmieszczenie

AFIR wymaga także, aby przy głównych europejskich trasach TEN-T szybkie ładowarki o mocy co najmniej 150 kW były dostępne co 60 km. W czerwcu 2026 r. cel dotyczący bazowej sieci TEN-T spełniało 79% odcinków. Największe braki występowały w Europie Środkowo-Wschodniej oraz Hiszpanii, choć właśnie tam infrastruktura ultraszybkiego ładowania rozwija się obecnie najszybciej.

Co najczęściej psuje się w elektrykach? Akumulator trakcyjny nie trafił nawet do pierwszej piątki

Transport & Environment wskazuje, że w całej UE wystarczyłoby zaledwie 70 nowych lub zmodernizowanych lokalizacji, aby osiągnąć 90% zgodności z wymaganiami dotyczącymi odległości między ładowarkami.

Polska ma dużo mocy, ale potrzebuje lepszego pokrycia tras

Polska osiąga obecnie 199% wymaganego poziomu mocy ładowania w stosunku do liczby samochodów elektrycznych. Znacznie gorzej wygląda jednak rozmieszczenie stacji przy bazowej sieci TEN-T. Pod koniec 2024 r. nasz kraj spełniał wymagania dotyczące odległości między ładowarkami tylko w 20%. W czerwcu 2026 r. wskaźnik wzrósł już do 59%, co oznacza niemal trzykrotną poprawę w niespełna dwa lata.

hub ładowania Orlen w Niemczech

fot. Orlen

Według T&E Polska należy obecnie do najszybciej rozwijających się rynków pod względem infrastruktury ładowania.

18 lokalizacji może znacząco poprawić wynik Polski

Analiza organizacji pokazuje, że do osiągnięcia 90% zgodności z wymaganiami AFIR w Polsce wystarczyłoby uzupełnienie infrastruktury w 18 strategicznych miejscach. Jednocześnie program NFOŚiGW zakłada budowę 120 stacji dla samochodów ciężarowych. Jeżeli w tych lokalizacjach pojawią się także ładowarki dla aut osobowych, poziom zgodności Polski z AFIR może wzrosnąć z 59% do około 75%.

Moduły OBD obiecują o 50% niższe spalanie. Problem w tym, że nawet nie łączą się z autem

T&E zwraca jednak uwagę, że wybór lokalizacji powinien bardziej koncentrować się na uzupełnianiu luk w sieci, a nie tylko na budowie jak największej liczby punktów przy najniższym koszcie.

Liczy się wygoda korzystania z ładowania

Rozwój infrastruktury sprawił, że kierowcy elektryków mają dziś znacznie łatwiejszy dostęp do publicznych ładowarek. Kolejnym wyzwaniem pozostają jednak przejrzystość cen, niezawodność urządzeń oraz wygoda korzystania z sieci — szczególnie dla osób mieszkających w budynkach wielorodzinnych i zależnych od publicznych punktów ładowania.